11 września. Nowy film z katastrofy lotu 93 [WIDEO]

Opublikowano nieznany film z katastrofy Boeinga 757 linii United w południowej Pensylwanii. Widać jak nad miejscem gdzie rozbiła się maszyna, unoszą się kłęby dymu. Wideo nakręcono 15 mil od miejsca katastrofy.


Na trwającym nieco ponad minutę filmie, operator ze spokojem, opowiada o tym co się w miejscu katastrofy, 15 mil od miejsca w którym stoi. - Był wstrząs. Nie wiem jeszcze co się dzieje. Jeden uderzył w Pentagon, drugi w World Trade Center oglądamy to w telewizji - słyszymy w nagraniu. Film, w tym tygodniu, udostępniła anonimowa osoba.

Zginęły 44 osoby

Boeing 757 był jednym z czterech samolotów porwanych 11 września 2001 roku. Samolot wystartował o godz. 8.42 rankiem z lotniska Newark pod Nowym Jorkiem do San Francisco. O godz. 9.24, mniej więcej 20 minut po tym, jak już drugi tego ranka samolot uderzył w wieże World Trade Center, do samolotu, tak jak i dziesiątków innych, dotarła depesza z centrali United z ostrzeżeniem, by uważać na "wtargnięcie do kokpitu".

Dwie minuty później zaskoczony pilot poprosił centralę o potwierdzenie depeszy.

Po kolejnych dwóch minutach do kokpitu wtargnęło czterech terrorystów - wcześniej siedzących tuż za drzwiami w fotelach pierwszej klasy. Samolot zawrócił i obrał kurs na Waszyngton.

O godz. 10.03 rozbił się na polu pod lasem w miejscowości Shanksville w południowej Pensylwanii. Nikt z czwórki porywaczy oraz 40 pasażerów i załogi nie przeżył.

Amerykański wywiad sugeruje, że terroryści z Al-Kaidy, planowali, by samolot uderzył w Biały Dom lub Kapitol. Ale plan został udaremniony przez pasażerów, którzy dowiedzieli się, ze to samobójcza misja terrorystów, w której zginąć mają setki ludzi.

"Lot 93" Greengrassa

Tajemniczy lot stał się tematem filmu Paula Greengrassa "Lot 93". Twórcy pokazali, jak pasażerowie zabijają dwóch terrorystów strzegących kokpitu, a następnie włamują się do środka. Gdy już mają wyrwać stery z rąk przywódcy zamachowców - ten rozbija maszynę w szczerym polu. Zabicie terrorystów i włamanie się do kokpitu to domysł, na który nie ma dowodów. Większość ekspertów jednak się z nim zgadza.

DOSTĘP PREMIUM