Miedwiediew po katastrofie Jaka: "Konieczne nowe procedury"

W związku z katastrofą lotniczą pod Jarosławiem prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew polecił rządowi wprowadzenie nowych zaleceń dla kompanii lotniczych i lotnisk. Mogą one doprowadzić do likwidacji części firm przewozowych i uniemożliwić niektórym samolotom wejście w rosyjską przestrzeń powietrzną.
Już w grudniu powinny zacząć obowiązywać przepisy zaostrzające sankcję wobec kompanii lotniczych, które naruszają zasady bezpieczeństwa. W środę pod Jarosławiem rozbił się samolot typu Jak-42. Zginęły 43 osoby z 45 znajdujących się na pokładzie.

Szczegółowym kontrolom będzie poddawany nie tylko park techniczny, ale również personel naziemny i piloci. Takie zalecenia ministrowi transportu dał już dzień po katastrofie Dmitrij Miedwiediew. Prezydent chce, aby rząd wsparł finansowo te firmy lotnicze, które zamierzają pozbyć się przestarzałych samolotów i przygotowują się do kupienia nowoczesnych maszyn. Wszystkie samoloty mają zostać wyposażone w: awaryjne radiolatarnie oraz systemy ostrzegania przed zderzeniem z ziemią.

Rosyjskie firmy lotnicze już poczuły pierwsze skutki kontroli prowadzonych przez służby nadzoru technicznego. W czterech firmach wstrzymano eksploatację 8 samolotów typu Jak-42. Odmówiono również wpuszczenia w rosyjską przestrzeń lotniczą samolotu Jak-42, który miał przylecieć z Turcji. Rosyjska kompania zapomniała przedłużyć ważność badań technicznych sprawności generatora pokładowego.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM