"Przez brak światowych liderów w Afryce głoduje 13 milionów"

W Afryce klęska głodu dotknęła 13 milionów ludzi. Poinformował o tym Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki Mun. Na marginesie trwającej w Nowym Jorku sesji plenarnej Zgromadzenia Ogólnego ONZ, jej uczestnicy spotkali się na konferencji poświęconej sytuacji w Rogu Afryki. - Brak prawdziwych liderów na świecie sprawił, że 13 milionów osób, istnień ludzkich umiera na naszych oczach, na ekranach telewizorów - mówi muzyk Bob Geldof, który włączył się w kampanię na rzecz pomocy ofiarom klęski głodu.
Największe od pół wieku susze dotknęły kilka krajów wschodniej części Afryki - w tym głównie Somalię, Etiopię, Kenię i Dżibuti. Ocenia się, że głód w tamtym regonie świata jest jedną z największych katastrof humanitarnych ostatnich lat.

Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki Mun ocenia, że na pomoc dla poszkodowanych mieszkańców Afryki potrzeba co najmniej 700 milionów dolarów. - W Somalii, głód ogarnął ogromne obszary południa kraju. 75 procent mężczyzn, kobiet i dzieci są tam zagrożone głodem. Cztery miliony osób potrzebują natychmiastowej pomocy - podkreśla Ban Ki Mun. Wiele osób z ogarniętej głodem Somalii uciekło do Kenii, ale tamtejsze obozy dla uchodźców są przepełnione i również tam uchodźcy cierpią głód.

Walka z klęską nie jest prosta, bo tragiczna sytuacja 13 milionów mieszkańców Rogu Afryki nie wynika wyłącznie z głodu. "Mamy do czynienia z połączeniem wielu czynników. Chodzi zarówno o konflikty zbrojne, ubóstwo, zmiany klimatu i wzrost populacji" - mówi Valerie Amos, szefowa ONZ-owskiej agendy zajmującej się pomocą humanitarną. Jak dotąd ONZ i współpracujące z nią organizacje pozarządowe dotarły z pomocą do zaledwie miliona poszkodowanych.

DOSTĘP PREMIUM