Starcia w Kosowie: Serbowie kontra NATO. Dziesięć osób rannych

Kosowscy Serbowie starli się w ostrej walce z siłami NATO. W strzelaninie między demonstrantami a żołnierzami rannych zostało dziesięć osób. Świadkowie twierdzą, że wojsko zaczęło strzelać do tłumu gazem łzawiącym i gumowymi kulami. NATO oświadczyło, że żołnierze się bronili.
Walka wybuchła, kiedy protestujący i żołnierze starli się na spornym posterunku granicznym Jarinje między Serbią a Kosowem - informują lokalne władze. Odbywała się tam demonstracja przeciwko zlikwidowaniu serbskiej barykady na posterunku granicznym. Według świadków żołnierze sił NATO zaczęli strzelać kulami gumowymi i gazem łzawiącym, by rozpędzić protestujących.

NATO: Broniliśmy się, odpowiedzieliśmy na ostrzał

Tymczasem Sojusz Północnoatlantycki zapewnia, że żołnierze jedynie odpowiedzieli gumowymi kulami po tym, jak Serbowie ostrzelali posterunek graniczny. - Żołnierze strzelali w obronie własnej. Nie wiemy, czy ktoś został ranny - mówił rzecznik NATO w stolicy Kosowa, Prisztinie.

Według agencji Reuters rannych zostało dziesięć osób. - Wszystkich rannych przewieziono do szpitala - powiedział Branko Ninic, mer leżącego nieopodal miasteczka Leposavic (ok.100 km na północ od od Prisztiny - red.). - W tej chwili prosimy ludzi, by zachowali spokój. Sytuacja jest bardzo niebezpieczna - dodał.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM