Kościół wypomina Berlusconiemu "nawyki i styl życia"

Płonne okazały się nadzieje Silvio Berlusconiego na pogodzenie z Kościołem po tym, jak przewodniczący episkopatu Włoch, kardynał Angelo Bagnasco wytknął mu rozwiązły tryb życia, nie licujący ze sprawowanym urzędem. We wtorek wieczorem w obecności emisariusza premiera kardynał powtórzył swoje zarzuty wobec niego.
W czasie przyjęcia w ambasadzie przy Stolicy Apostolskiej z okazji 150. rocznicy zjednoczenia Włoch kardynał Bagnasco ponownie wyraził przekonanie, że powaga sytuacji wymaga "skorygowania nawyków i stylu życia". I tym razem przewodniczący episkopatu nie musiał wymieniać nazwiska premiera, by wszyscy wiedzieli o kogo chodzi.

Słuchał tego najbliższy współpracownik Berlusconiego, szef urzędu rady ministrów Gianni Letta, który miał rozładować nacięcie, jakie panuje w stosunkach rządu z hierarchią kościelną. Nie tylko się to nie udało, ale biskupi zadali kłam nieoficjalnemu oświadczeniu premiera, że kardynał nie jest wyrazicielem opinii całego episkopatu, stwierdzając, że podzielają całkowicie jego uwagi.

DOSTĘP PREMIUM