Niemiecka prasa: Tusk - najmniejsze zło. Czas na silną rolę Polski w UE

"Tusk - najmniejsze zło" - komentuje wyniki wyborów w Polsce "Der Spiegel". Niemiecki tygodnik podkreśla, że polski premier uchodzi za "miłego nudziarza" i wygrał, bo jego oponenci nie zaproponowali lepszej oferty. Z kolei "Frankfurter Allgemeine Zeitung" podkreśla, że Zachód musi pozwolić Polsce odgrywać nową, silną rolę w UE.
20 lat po zmianie władzy w Polsce Polacy uważają, że politycy są niekompetentni, zacietrzewieni, małostkowi, niekulturalnii często skorumpowani. Na tym tle Tusk - określony przez "Spiegel" mianem "miłego nudziarza" - wydaje się "najmniejszym złem". "Wygrał wybory głównie dlatego, że jego oponenci nie zaproponowali lepszej oferty" - komentuje niemiecki tygodnik i dodaje, że Tusk w czasie swojej kadencji wybrał działanie po linii najmniejszego oporu i ominął przeprowadzenie reform.

Z kolei brytyjski "Guardian", choć powtarza opinię "Spiegla", to podkreśla, że, po 13 zmianach rządu w ciągu pierwszych 18 lat od obalenia komunizmu, perspektywa ośmioletniej kadencji to osobisty sukces Tuska, "pragmatycznego konserwatywnego liberała z polskiego Wybrzeża".

"FAZ": Czas na nową, silną rolę Polski w UE

Jeszcze dalej idzie "Frankfurter Allgemeine Zeitung". "Potężne kraje na zachodzie kontynentu muszą pozwolić Polsce odgrywać nową, silną rolę w UE" - ocenia dziś "FAZ", komentując ponowne zwycięstwo PO w wyborach parlamentarnych. "W środku europejskiego gradobicia Donaldowi Tuskowi, szefowi rządu szóstego co do wielkości kraju w UE, udało się to, na co inni już prawie stracili nadzieję. Gdy w Irlandii, Holandii i Portugalii partie rządzące przegrały wybory, a w Madrycie i Rzymie dni tamtejszych premierów wydają się policzone, szef polskiego rządu pozostanie na stanowisku, tak jakby w minionych latach nie było żadnego kryzysu" - pisze "FAZ", podkreślając, że Polacy ponownie zaufali Tuskowi. "Faktycznie ponowny wybór premiera w czasie kryzysowego zgiełku świadczy o tym, że większość Polaków zgadza się z jego polityczną linią, dzięki której Tusk przeprowadził swój kraj przez turbulencje minionych lat bezpieczniej niż inni w Europie" - ocenia dziennik.

"Polska jest dziś ważniejszym partnerem handlowym Niemiec niż Rosja"

Wyborcza wiktoria Tuska potwierdza sukces projektu rozszerzenia UE na wschód - podkreśla niemiecka gazeta. "Przyjęcie do UE nowych członków, które w pierwszych latach przyniosło ze sobą przede wszystkim kłótnie i koszty, stało się tymczasem elementem politycznej i ekonomicznej stabilizacji. Polska jest dziś ważniejszym partnerem handlowym Niemiec niż Rosja, a Tusk jest wśród szefów rządów o +północnych+ poglądach na gospodarkę jednym z najważniejszym partnerów Angeli Merkel" - ocenia niemiecki dziennik i podkreśla, że "Europa musi wykorzystać tę siłę", a tymczasem "członkowie polskiego rządu, jak na przykład bystry minister finansów Jacek Rostowski, wciąż doświadczają tego, że nie są zapraszani, gdy kraje euro naradzają się nad ważnymi decyzjami. Przede wszystkim Paryż, czasem z zazdrością, nalega na ekskluzywność, która już dawno ma tylko formalne uzasadnienie" - ocenia "FAZ".

"Polska musi się nauczyć wykorzystywać swoje szanse"

Równocześnie "FAZ" zaznacza, że także Polacy muszą nauczyć się, jak wykorzystywać swoje szanse. Dziennik podkreśla, że poparcie Polaków dla UE nie może oznaczać tylko korzystania z europejskich funduszy i zachodnich gwarancji bezpieczeństwa. "Żądanie coraz to większych miliardów z brukselskiej kasy jest takim samym anachronizmem, jak ślepota społeczeństwa w sprawie europejskiej polityki klimatycznej, która nad Wisłą uważana jest wyłącznie za +zagrożenie dla naszego węgla+" - ocenia "FAZ". I dodaje, że Tusk musi zrobić wszystko, by wzmocnić awans Polski: posunąć naprzód reformę emerytur, rolniczych kas ubezpieczenia społecznego i służby zdrowia, a jednocześnie trzymać w cuglach finanse państwa. "Teraz ma do tego mandat" - pisze dziennik.

Die Welt: "Nadszedł czas, by postawić rządowi wysokie wymagania"

Również "Die Welt" podkreśla, że dla nowego rządu polskiego nadszedł czas wytężonej pracy. "Nadszedł czas, by postawić rządowi wysokie wymagania. (...) Ostatnio Polska zaciągnęła spory dług, rząd odłożył reformy. Tusk uznał, że wyborcom nie można sprawiać bólu i w wielu dziedzinach zarządził politykę spokoju" - przypomina "Welt". Równocześnie ocenia, że polski rząd to "jeden z najstabilniejszych w Europie", a "utrzymanie spokoju w społeczeństwie, które przez minione 22 lata doświadczyło dramatycznych przełomów, to szczególne osiągnięcie. Polacy uważają się za romantyków i rewolucjonistów. Cierpliwe drążenie skały raczej nie jest ich cechą. Tym wyżej należy ocenić zwycięstwo Tuska" - ocenia "Welt". "Ma to oddziaływanie także na zewnątrz, o czym świadczy polska prezydencja w UE. Wprawdzie Polska nie należy do strefy euro, ale przyjęte niedawno we Wrocławiu nowe reguły stabilności (+sześciopak+) przejdą - miejmy nadzieję - do historii wspólnoty jako jeden z kamieni milowych" - ocenia gazeta.

DOSTĘP PREMIUM