Strauss-Kahn wolny od zarzutu gwałtu na dziennikarce. Teraz on oskarża ją o zniesławienie

Francuska prokuratura umorzyła sprawę przeciwko byłemu szefowi Międzynarodowego Funduszu Walutowego Dominique'owi Strauss-Kahnowi, oskarżonemu o próbę gwałtu dziennikarski Tristane Banon. Teraz on chce wytoczyć dziennikarce proces o zniesławienie.
Przedstawiciel prokuratury poinformował, że dowody sugerowały, że doszło do przestępstwa na tle seksualnym, ale mniej poważnego niż próba gwałtu. Jak wyjaśnił śledczy, przestępstwo agresji seksualnej ulega przedawnieniu po 3 latach, więc niemożliwie jest dalsze prowadzenie tej sprawy.

O próbę gwałtu oskarżyła Strauss-Kahna 32-letnia dziennikarka Tristane Banon. Rzekomo miało do niego dojść w 2003 roku.

"Chciał ją tylko pocałować"

Banon wniosła swoje oskarżenie w czasie trwania procesu Strauss-Kahna w Nowym Jorku. W tamtej sprawie były szef Międzynarodowe Funduszu Walutowego również był oskarżony o gwałt, a sprawa też została umorzona.

Twierdziła, że Strauss-Kahn próbował zgwałcić ją w czasie wywiadu. Strauss-Kahn przyznał, że próbował "zbliżyć się" do Banon, ale zaprzeczył, żeby użył wobec niej przemocy. Jak podał "L'Express", Strauss-Kahn zeznał w trakcie przesłuchania, że "chciał tylko pocałować" Banon, ta jednak odepchnęła go. Były szef MFW twierdził - według "L'Express" - że po tej stanowczej odmowie pisarki "nie nalegał już".

Teraz on zamierza złożyć skargę o zniesławienie.

"Nie przestałem tego żałować"

Kłopoty Strauss-Kahna rozpoczęły się, gdy 33-letnia nowojorska pokojówka - Nafissatou Diallo - oskarżyła go o gwałt. 14 maja 2011 roku Strauss-Kahn został zatrzymany na nowojorskim lotnisku im. Johna F. Kennedy'ego i następnie aresztowany w związku z zarzutem napaści seksualnej. Później trafił do aresztu domowego. Na skutek skandalu zrezygnował z pełnienia obowiązków dyrektora zarządzającego MFW. Wcześniej uchodził we Francji za faworyta w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. 23 sierpnia zgodnie z wolą prokuratorów sąd federalny w Nowym Jorku umorzył sprawę dotyczącą oskarżeń Diallo.

We wrześniu w wywiadzie dla francuskiej telewizji były szef MFW przyznał, że w pokoju hotelowym doszło do "niepłatnego" stosunku seksualnego między nim a pracownicą nowojorskiego hotelu. - To błąd moralny, z którego nie jestem dumny. Myślę, że nie przestałem tego jeszcze żałować - oświadczył. Przyznał, że to "błąd nie tylko wobec jego rodziny i przyjaciół, ale wszystkich Francuzów, którzy pokładali w nim nadzieje".

Przed nim jeszcze proces cywilny w Nowym Jorku?

Strauss-Kahnowi grozi jeszcze sprawa z powództwa cywilnego złożonego przeciwko niemu w Nowym Jorku przez Diallo. Adwokaci byłego szefa MFW zwrócili się w poniedziałek do sądu w Nowym Jorku o oddalenie złożonego przeciw niemu pozwu cywilnego; Strauss-Kahn uważa, że chroni go immunitet.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM