Berlusconi: Ustąpiłem z funkcji z miłości do kraju

Silvio Berlusconi ustąpił ze stanowiska z miłości do swego kraju i poczucia odpowiedzialności za jego losy, a nie pod naciskiem Unii Europejskiej. B. premier Włoch mówi o tym w pierwszym wywiadzie od czasu, gdy podał się do dymisji, umożliwiając powołanie rządu ocalenia narodowego na czele z profesorem Mario Montim.
W rozmowie z "Corriere della Sera" Berlusconi żartuje z sytuacji, w której się znalazł: widząc nowego premiera "poczuł ulgę, ponieważ od tej pory, kiedy będzie padać, nie będzie to jego wina". Były premier z najwyższym uznaniem wyraża się o nowym gabinecie i kompetencjach jego członków i ujawnia, że prosił Montiego, aby zabiegał o przekształcenie Europejskiego Banku Centralnego w gwaranta euro.

Obecny kryzys - jak mówi były premier Włoch - jest "kryzysem euro, które nie ma za sobą gwaranta, jak dolar czy jen". Nie istnieje też wspólna polityka gospodarcza w strefie euro. Zdaniem Berlusconiego, wymaga to jednak czasu, w tej chwili zaś Włosi muszą przede wszystkim uratować swój kraj.

Rząd Montiego osiągnie to, jeśli uniknie recesji i dążyć będzie do rozwoju. Silvio Berlusconi nie ma nic przeciwko temu, aby nowy rząd utrzymał się do wyborów w 2013 roku i zapowiada, że nie będzie się w nich ubiegał o urząd premiera.- Nie będzie kandydował także Monti, obiecując to w obecności prezydenta Napolitano- mówi Berlusconi. Zapowiada też, że w parlamencie zabiegać będzie o dobre ustawy, a w partii Ludu wolności przygotowywać się do wyborów, aby je wygrać.

"Le Soir": Odchodzi Berlusconi - pozbawiony skrupułów błazen >>

Będzie ci brakowało Berlusconiego?

DOSTĘP PREMIUM