Duńska minister zamontowała sobie za pieniądze podatników kabinę do palenia

Papierosowa afera w Danii - szefowa resortu rolnictwa za pieniądze podatnika zainstalowała sobie w biurze kabinę do palenia.
Mette Gjerskov, która od jesieni odpowiada za rolnictwo, rybołówstwo i produkcję żywności w lewicowym rządzie w Kopenhadze, jest nałogową palaczką. Ponieważ zakaz palenia objął także jednoosobowe biura w gmachach rządowych, minister zamówiła sobie kabinę za 33 tys. 744 korony (20,1 tys. zł).

Gdy przed Bożym Narodzeniem w biurze pani minister zjawili się reporterzy dziennika "Jyllands-Posten", Gjerskov przekonywała ich, że nie zrobiła nic złego: - Mam biuro na czwartym piętrze, na dół jest piekielnie daleko. Poza tym, jak schodzić na papierosa między spotkaniami?

Reporterzy pytali, jak się czuje, popalając w biurze, gdy jej rząd podnosi akcyzę na papierosy i zaostrza przepisy antynikotynowe? Gjerskov odparła, że paląc w kabinie, nie łamie przepisów. A czy nie powinna sama za nią zapłacić? "Przecież jak każdy palacz płacę akcyzę".

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM