Dziewięć miesięcy po tsunami szczątki z Japonii dotarły do Kanady

Szczoteczki do zębów, skarpetki, butelki wody z japońskimi napisami - takie rzeczy znajdują mieszkańcy kanadyjskiego stanu Kolumbia Brytyjska. Szczątki dotarły do kanadyjskiego wybrzeża prawie dziewięć miesięcy po niszczycielskim tsunami, które nawiedziło Japonię.
O odkryciu szczątków poinformowało m.in. BBC i "Vancouver Sun".

5 grudnia mieszkańcy zauważyli na plaży drewno z japońskimi znakami eksportowymi. W dniu Bożego Narodzenia Perry Schmunk, mer miasta Tofino na wyspie Vancouver, spacerował po plaży ze swoją rodziną i natrafił na szczoteczkę do zębów i dziecięcą skarpetkę z japońskimi znakami.

To pierwszy raz, gdy mieszkańcy Kanady znaleźli szczątki po niszczycielskim tsunami, które nawiedziło Japonię w marcu br. Wcześniej szczątki znajdowano m.in. na Hawajach. Niesione przez prądy morskie odłamki będą napływać przez kolejne lata, aż do 2014 roku. Oceonograf Curt Ebbesmeyer przewiduje, że na wybrzeże USA i Kanady dotrze aż 20 milionów ton odpadków z Japonii.

- Jeśli to szczątki po tej wielkiej tragedii, to oczywiście są czymś więcej, niż tylko śmieciami - powiedział Schmunk. Mer miasteczka zachował skarpetkę i szczoteczkę i ma zamiar katalogować wszystkie znalezione przedmioty. Zwrócił się też do japońskiego konsulatu z prośbą o wskazówki.

Jeśli na wybrzeżu zostaną znalezione niebezpieczne substancje lub zwłoki ludzkie, zajmą się nimi lokalne władze.

DOSTĘP PREMIUM