Stygnąca lawa utworzyła nową wyspę na Morzu Czerwonym

Pod wpływem niespodziewanej aktywności wulkanicznej na Morzu Czerwonym uformowała się nowa wyspa. Powstała z błyskawicznie stygnącej lawy w rejonie archipelagu zwanego Grupą Zubair. Pierwsze zapowiedzi ruchów tektonicznych, które doprowadziły do narodzin nowej wyspy, zauważyli jemeńscy rybacy.
Wyspa powstała pod wypływem przesunięć płyt tektonicznych: afrykańskiej i arabskiej. Jak czytamy na stronie magazynu "New Scientist", aktywność wulkanu w rejonie ryftu Morza Czerwonego jest wynikiem powolnego odsuwania się od siebie płyt.

30-metrowy słup lawy

19 grudnia jemeńscy rybacy zauważyli 30-metrowy słup lawy i gęstniejący dym niedaleko wybrzeża. Ich obserwacje potwierdzają zdjęcia wykonane przez satelity NASA. Stygnąca lawa zaczęła powoli formować nową wyspę, której czubek po czterech dniach pojawił się na powierzchni Morza Czerwonego. Według informacji "New Scientist" wyspa ma w tej chwili ok. 500 metrów średnicy i nadal rośnie. Dalsza aktywność wulkaniczna może sprawić, że wyspa znacznie się powiększy.

Obszar niestabilny geologicznie

Powstanie nowej wyspy jest przejawem wzmożonej aktywności sejsmicznej w całym regionie, która rozpoczęła się w 2005 roku, gdy powstało kilkudziesięciometrowe pęknięcie w dolinie Afar, w Etiopii. Geolodzy przewidują, że obszar płyt tektonicznych afrykańskiej i arabskiej może jeszcze okazać się bardzo niestabilny.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM