Wybory w USA. "Popiera aborcję, mówi po francusku" - Gingrich atakuje Romneya [WIDEO]

Republikański kandydat na prezydenta New Gingrich wbija kolejną szpilę Mittowi Romneyowi. W nowym klipie oskarża go o sprzyjanie Demokratom i... "mówienie po francusku", tak jak demokratyczny senator John Kerry.
W nowym klipie przygotowanym przez sztab Gingricha Romney jest porównywany do Johna Kerry'ego - kandydata Demokratów, który przegrał w 2004 roku wybory z George'm Bushem. Romney, tak jak Kerry, związany jest ze stanem z Massachusetts.



W tle filmu gra francuski akordeon, a lektor wytyka Romneyowi przekazywanie dotacji na Partię Demokratyczną, odwrócenie się od prezydenta Ronalda Reagana, podnoszenie podatków, popieranie kontrolowania przez państwo służby zdrowia i wspieranie aborcji "za pieniądze podatników".

- Mitt Romney powie wszystko, żeby wygrać. Wszystko - ostrzega lektor - I, tak jak John Kerry, mówi też po francusku - dodaje, zestawiając Kerry'ego mówiącego "Laissez les bon temps rouler" i Romneya mówiącego "Bonjour, je m'appelle Mitt Romney". Ten urywek pochodzi z promocyjnego filmu, jaki Romney nagrał podczas olimpiady zimowej w Salt Lake City w 2002 roku.

Francuski czynnik

Francja i Francuzi wywołują od dłuższego czasu negatywne odczucia wśród Amerykanów. W 2003 roku po sprzeciwie Francji wobec inwazji na Irak, restauracje w USA zmieniły nazwę frytek z "french fries" na "freedom fries".

Romney w latach 60. mieszkał ponad 2 lata w Paryżu i Bordeaux jako misjonarz kościoła mormońskiego. Kerry z kolei płynnie mówi po francusku, a część jego krewnych mieszka we Francji. Jego powiązanie z Francją wywoływało w przeszłości nieżyczliwe uwagi - przypomina BBC. Podczas kampanii prezydenckiej w 2004 roku Republikanie wytykali mu, że "wygląda na Francuza".

Romney "za mało konserwatywny"?

Nowy klip Gingricha ma przedstawiać Romneya jako członka pro-europejskiej liberalnej elity. Inni kandydaci Republikanów, którzy rywalizują z nim o nominację, już w przeszłości podkreślali, że jest "za mało konserwatywny" dla wyborców tej partii. Wytykali mu też powiązanie ze światem wielkich korporacji i wypowiedź, w której oświadczył, że "lubi móc zwalniać ludzi". Mimo tej negatywnej kampanii Romney uchodzi za faworyta prawyborów i jedynego kandydata zdolnego pokonać Baracka Obamę.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM