Rocznica rewolucji w Egipcie. Co z niej zostało?

Egipt świętuje dzisiaj pierwszą rocznicę rozpoczęcia rewolucji. 25 stycznia 2011 roku w Kairze, a następnie w kilku innych miastach w kraju rozpoczęły się masowe protesty, które doprowadziły do obalenia prezydenta Hosniego Mubaraka. Rok po dramatycznych wydarzeniach na placu Tahrir Egipt ma nowo wybrany parlament, prezydent czeka na wyrok sądu, a władzę dalej ma wojsko.
Inspiracją dla młodych egipskich opozycjonistów stały się wcześniejsze wydarzenia w Tunezji.

Najsłynniejszym symbolem egipskiej rewolucji jest plac Tahrir w Kairze, gdzie każdego dnia przychodziły setki, a z czasem tysiące osób, domagając się odejścia prezydenta Hosni Mubaraka. W kulminacyjnej fazie rewolucji na placu gromadziło się ponad pół miliona ludzi.

Po dwóch tygodniach protestów prezydent zrezygnował, a władzę w kraju przejęła Naczelna Rada Wojskowa z marszałkiem polowym Husejnem Tantawim na czele. Wojskowi obiecali oddać władzę cywilom, ale dotychczas tak się nie stało.

Wczoraj marszałek Tantawi zapowiedział natomiast zniesienie dzisiaj obowiązującego w Egipcie od 31 lat stanu wyjątkowego. Od listopada w Egipcie trwały pierwsze od lat wolne wybory do parlamentu. Wygrała je partia Wolność i Sprawiedliwość założona przez Bractwo Muzułmańskie.

Sam prezydent Mubarak jest ciężko chory, a w Kairze trwa jego proces. Były przywódca jest oskarżony o korupcję i o współudział w zabójstwie protestujących na placu Tahrir. Nie przyznaje się do winy. Proces ma się zakończyć w połowie lutego. Prokurator żąda dla Mubaraka kary śmierci.

DOSTĘP PREMIUM