Chiny: Tony toksycznego kadmu w rzece. Urzędnicy ukrywali skażenie

Skażenie kadmem jednego z dopływów Rzeki Perłowej może doprowadzić do najgorszej od dziesięcioleci katastrofy ekologicznej w kontynentalnych Chinach. Dziennik ?South China Morning Post? pisze, że w ubiegłym miesiącu do rzeki Longjiang przedostało się 20 ton związków kadmu - jednej z najbardziej toksycznych substancji.
Dla porównania, w całym 2010 roku w Chinach - według oficjalnych statystyk - do atmosfery przedostało się około 30 ton rakotwórczego kadmu. Lokalni urzędnicy Autonomicznego Regionu Guangxi, na terenie którego doszło do skażenia, oskarżeni zostali o brak nadzoru, a także ukrywanie katastrofy. Jak pisze autor artykułu według jednego z członków grupy roboczej zajmującej się operacją neutralizacji skażenia, w rzece wciąż znajduje się około 13 ton kadmu.

Zanieczyszczenie Longjiang kadmem odkryto ponad dwa tygodnie temu. Od tego czasu do rzeki wpuszczono setki ton substancji chemicznych, które miały zneutralizować skażenie. Związki kadmu unoszą się na odcinku rzeki o długości ponad 100 kilometrów i są coraz bliżej miasta Liuzhou, w którym mieszka 3,5 mln osób. Lokalne władze uspokajają, że ujęcia wody pitnej dla miasta na razie nie są zagrożone. Nie powstrzymało to jednak paniki w okolicznych miejscowościach, gdzie mieszkańcy masowo gromadzą zapsay butelkowanej wody mineralnej.

DOSTĘP PREMIUM