Kapitan Schettino może dostać 2,5 tys. lat więzienia

Francesco Schettino, kapitan statku Costa Concordia, może dostać łączną karę 2,5 tys. lat więzienia. Składać się mogą na nią oskarżenia o rozbicie i opuszczenie statku oraz wielokrotne nieumyślne spowodowanie śmierci.
Jak włoska prasa, którą cytuje brytyjski "Telegraph", wyliczyła tak długi wyrok? Za każdego z 300 pasażerów, których kapitan zostawił na statku, może otrzymać od sądu 8 lat. Następne 15 lat sąd może mu wlepić za nieumyślne spowodowanie śmierci, a kolejne 10 za wprowadzenie statku na skały.

Domagają się pieniędzy

Przeciwko kapitanowi sypią się kolejne pozwy. 30-letnia Włoszka twierdzi, że katastrofa wycieczkowca spowodowała u niej traumę i doprowadziła do poronienia. Kobieta pozwała operatora rejsu do sądu i żąda miliona euro odszkodowania.

Także dziewiętnaścioro Niemców, którzy przeżyli katastrofę włoskiego statku, złożyło do prokuratury w Bochum doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez kapitana Francesco Schettino i oficerów załogi. - Chodzi o podejrzenie nieumyślnego uszkodzenia ciała, narażenia na niebezpieczeństwo, stworzenie zagrożenia dla bezpieczeństwa żeglugi i nieudzielenia pomocy - powiedział adwokat ofiar.

Wrak może zatonąć

Wrak statku, znajdujący się u wybrzeży wyspy Giglio we Włoszech, przesuwa się z powodu silnego wiatru. W związku z pogorszeniem się warunków na morzu przerwano akcję poszukiwania ofiar katastrofy.

W katastrofie wycieczkowca Costa Concordia, który 13 stycznia uderzył o skałę u wybrzeży włoskiej wyspy Giglio, zginęło co najmniej 17 osób. Kilkanaście wciąż jest na liście zaginionych. Kapitan Schettino, który porzucił tonący statek i nie koordynował ewakuacji, przebywa w areszcie domowym.



DOSTĘP PREMIUM