"Wolność dla Julii", opozycja zakłóciła mowę Janukowycza

"Wolność dla Julii" - takimi okrzykami opozycja zakłóciła mowę Wiktora Janukowycza, którą wygłosił na rozpoczęcie nowej sesji parlamentu Ukrainy. Julia Tymoszenko od października przebywa w więzieniu.
Deputowani partii Julii Tymoszenko w czasie przemowy prezydenta Ukrainy inaugurującej nową sesję parlamentu rozwinęli baner z portretem byłej premier Julii Tymoszenko. Następnie skandowali przez pół godziny hasło: "Wolność dla Julii". W tym czasie Janukowycz przekrzykując ich nawoływał do zaprzestania protestów i spokojnego przygotowania do październikowych wyborów parlamentarnych.

To nie pierwszy taki protest w parlamencie przeciwko rządom Janukowycza. W maju 2010 roku posłowie rozpylili dymną bombę w proteście przeciw pozostawieniu na Krymie rosyjskiej floty czarnomorskiej.

Na początku zeszłego roku oskarżono Julię Tymoszenko, że gdy była premierem Ukrainy, to dopuściła się defraudacji. W październiku skazano ją na 7 lat więzienia. Powszechnie uważa się, że proces miał charakter polityczny. Jego celem było zniszczenie najważniejszej postaci ukraińskiej opozycji.



Rodzina Tymoszenko twierdzi, że była premier jest przetrzymywana w złych warunkach. - Przez ostatnie sześć miesięcy moja matka była poniewierana i poniżana przez reżim, który próbuje ją złamać - mówiła córka Tymoszenko. Twierdzi też podczas pobytu w więzieniu nabawiła się licznych schorzeń.

Uwięzienie byłej premier przysporzyła jej popularności. Partia Julii Tymoszenko wyprzedziła Partię Regionów Janukowycza w sondażach i zajmuje w badaniach pierwsze miejsce.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM