Whitney Houston nie żyje: 2,5 mln wpisów na Twitterze w ciągu godziny

Pierwsza informacja o śmierci Whitney Houston pojawiła się na Twitterze, jeszcze przed oficjalną depeszą AP. Wiadomość rozprzestrzeniła się błyskawicznie. W ciągu pierwszej godziny było już ponad dwa miliony tweetów i retweetów. To daje ponad tysiąc wpisów na sekundę.
Pierwszym zamieszczonym wpisem z informacją o śmierci piosenkarki był tweet niejakiego Big Chorizo: "Według moich źródeł, Whitney Houston znaleziono martwą w hotelu w Beverly Hills. Tego nie ma jeszcze w mediach!". Wpis pojawił się 27 minut przed depeszą AP.



Na stronie internetowej Grammy zamieszczono link do serwisu Twitter, na którym gwiazdy wyrażają żal po śmierci piosenkarki. "Nigdy nie zostanie zapomniana, gdyż była jednym z największych głosów, jakie kiedykolwiek cieszyły Ziemię" - napisała Mariah Carrey. "To tragedia" - dodał Tony Bennet. "Whitney Houston była największą śpiewaczką, jaką kiedykolwiek słyszałem". Według piosenkarki Pink, "Whitney Houston była dla wielu z nas powodem, aby robić to, co robimy. Niech spoczywa w pokoju". "Dziękujemy ci, Whitney" - napisała Mia Farrow. Z kolej Fergie napisała: " Whitney była moja idolką, kiedy byłam młoda dziewczyną, Jest mi tak smutno".

Największe przeboje Whitney Houston to "I Will Always Love You.", "I Wanna Dance with Somebody" i "Saving all My Love for You". W trakcie ponad 25-letniej kariery jej albumy i single rozeszły się w nakładzie przekraczającym 170 milionów egzemplarzy.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM