Stres, narkotyki... Co było przyczyną śmierci Whitney Houston?

Whitney Houston została znaleziona martwa w swoim pokoju hotelowym w Beverly Hills. Prokurator ani policja nie podali przyczyny śmierci. Tymczasem amerykańskie media przypominają długą batalię słynnej piosenkarki z uzależnieniem od narkotyków i spekulują, że mogła nie wytrzymać stresu z planowanym występem przed galą Grammy.
Wiadomość o śmierci Houston podała jej rzeczniczka Kristen Foster. Piosenkarka zmarła w wieku 48 lat w sobotę popołudniu. Jej ciało znalazł ochroniarz. Pracownicy hotelu próbowali bezskutecznie reanimować Houston.

Przybyłe na miejsce pogotowie stwierdziło zgon o 15.55 lokalnego czasu (około 2 w nocy czasu polskiego). Nie podano jednak przyczyny śmierci. Przedstawiciel policji poinformował, że nie znaleziono śladów działania osób trzecich.



Amerykańskie media przypominają, że Houston przez wiele lat walczyła z uzależnieniem od narkotyków i alkoholu.

Policja: w pokoju nie było narkotyków

Amerykański portal TMZ.COM podaje, że w pokoju hotelowym Houston nie znaleziono żadnych zakazanych substancji. Znaleziono jednak leki na receptę. Policjanci, którzy przeszukiwali pokój znaleźli wiele opakowań z tabletkami. Nie było dowodów wskazujących na to, że piosenkarka piła alkohol.

Portal podaje, że jedną z przyczyn śmierci mogło być utonięcie w wannie. Według źródeł TMZ, ciało piosenkarki zostało wyniesione z wanny przed przybyciem na miejsce pogotowia. Przyczynę śmierci ustali więc autopsja.

Termin sekcji zwłok nieznany

Biuro koronera w Los Angeles poinformowało, że zostanie przeprowadzona sekcja zwłok Houston, ale jej termin na razie nie jest znany.

Brian Elias z biura koronera odmówił ujawnienia okoliczności, w jakich znaleziono piosenkarkę. Poinformował, że jej ciało zostało przewiezione do kostnicy.

W podobnych sytuacjach koronerzy przeprowadzają sekcję zwłok w ciągu jednego-dwóch dni. Wówczas mogą uzyskać wstępne informacje na temat przyczyny śmierci. Jeśli jednak odgrywają w niej rolę narkotyki lub alkohol, oficjalna przyczyna śmierci nie jest rozgłaszana do czasu wyników testów toksykologicznych, a więc w ciągu sześciu-ośmiu tygodni.

Już w czwartek była w fatalnym stanie

Z kolei "Los Angeles Times" przypomina, że w czwartek artystka pojawiła się na spotkaniu prasowym. Według świadków Houston zachowywała się dziwnie - wymachiwała rękoma rozmawiając z innymi gośćmi i podskakiwała idąc przez salę. Czuć było od niej alkohol i papierosy, miała też na sobie niedopasowane ubrania. Ochroniarze dostali też zgłoszenie, że próbuje stawać na rękach przy basenie.

Personel gali wręczenia nagród Grammy obawiał się, że zachowanie Houston może zostać nagrane przez reporterów i przedostać się do mediów. W końcu córka piosenkarki - Bobbi Christina - wyciągnęła ją z sali.

Później, tego samego dnia, Houston pojawiła się w klubie Tru na imprezie piosenkarki R&B Kelly Price. Houston miała być jednym z honorowych gości. Inni zaproszeni, zszokowani jej wcześniejszym zachowaniem podczas spotkania z prasą, byli zaskoczeni, że w ogóle się pojawiła. Houston wydawała się bardziej opanowana i zaśpiewała nawet w duecie z Price piosenkę "Jesus Loves Me". Świadkowie zwrócili uwagę, że wykonywała utwór nieczysto, a jej głos chwiał się. Był to, jak się potem okazało, ostatni występ słynnej piosenkarki.



Nie wytrzymała napięcia?

Houston miała wystąpić na dzisiejszej imprezie poprzedzającej galę wręczenia nagród Grammy w Los Angeles. Amerykańskie media podkreślają, że piosenkarka mogła nie wytrzymać napięcia i stresu związanego z występem na żywo. Obok niej miały wystąpić największe gwiazdy muzyki.

W ciągu ostatnich kilku lat występy Houston spotykały się z coraz większą krytyką. W 2009 roku piosenkarka zaśpiewała w brytyjskim programie X Factor. Nie przerwała występu, nawet gdy pękło ramiączko w jej sukience. Brytyjskie media określiły występ jako "marny" i wytykały jej nieskładną mowę i dziwne zachowanie na scenie.

W 2010 roku Houston udała się w pierwszą od 10 lat trasę koncertową "Nothing But Love". Miała być ona jej triumfalnym powrotem na szczyt muzycznego świata, ale stała się kompromitacją. Houston odwołała kilka występów z powodu choroby. Fani byli zawiedzeni jej kondycją, niektórzy nawet wychodzili z sali podczas koncertu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM