Wybory w USA. Chuck Norris atakuje Ricka Santoruma

Aktor i legendarny mistrz sztuk walki Chuck Norris po raz kolejny zabrał głos w sprawie prawyborów Partii Republikańskiej w USA. Tym razem uderzył w Ricka Santoruma - ultrakonserwatywnego senatora z Pensylwanii.
Wyścig Republikanów po nominację prezydencką nabiera rumieńców. Dotychczas za faworyta uchodził były gubernator Massachusetts Mitt Romney. Rywale zarzucają mu jednak, że jest za mało konserwatywny. Romneyowi po piętach depcze ultrakonserwatysta Rick Santorum (niedawno wygrał prawybory w trzech stanach) i Newt Gingrich (były spiker Izby Reprezentantów).

Norris wraz ze swoją żoną Geną udzielił w styczniu poparcia Gingrichowi, który wydawał się mieć największe szanse na pokonanie Romneya w prawyborach. Ostatnio jednak w sondażach rośnie poparcie dla Santoruma - przeciwnika aborcji, antykoncepcji i zwolennika penalizacji stosunków homoseksualnych.

Norris o Santorumie: "Rzekomy konserwatysta"

Norris w felietonie przypomniał, że podczas kampanii prezydenckiej w 2008 roku Santorum popierał Romneya. "Zaledwie trzy lata temu w wywiadzie radiowym (...) Santorum powiedział milionom słuchających go Amerykanów: "Jeśli jesteś konserwatystą i Republikaninem, jest tylko jedna osoba, którą możesz poprzeć - to Mitt Romney". Nigdy nie zrozumiem, dlaczego samozwańczy konserwatysta jak Santorum miałby poprzeć umiarkowanego i zmieniającego zdanie kandydata z Massachusetts, zwłaszcza, że w kampanii brał udział (Mike - red.) Huckabee i (John - red.) McCain, którzy mają większy konserwatywny dorobek" - pisze Norris.

"Administracja Obamy walczy z religią"

"Newt i Santorum są dobrymi chrześcijanami i zażarcie walczą z wojną przeciw religii (zwłaszcza chrześcijaństwu), którą rozpętała administracja Obamy. Są też gorliwymi sprzymierzeńcami Izraela" - przyznaje aktor - "Jednakże w świetle możliwości globalnego starcia z reżimami takimi jak Iran i Syria i wewnętrznym atakiem administracji Obamy na nasz kraj, wierzymy, że Ameryka zasługuje na najlepszego z najlepszych weteranów politycznych wojen" - pisze.

Aktor skrupulatnie przypomina też politykę Santoruma, m.in. poparcie dla: podniesienia progu długu publicznego, nominacji Alana Greenspana na szefa Fed, ustaw i poprawek ograniczających prawo do posiadania broni, oraz krytykę Tea Party.

"Nic dziwnego, że w styczniu Ron Paul oskarżył Santoruma o posiadanie "bardzo liberalnego" dorobku politycznego" - zauważa Norris - "Pytanie, które krąży mi po głowie to: jak zwolennik Romneya może być alternatywą dla Romneya?" - kończy.

"Strażnik Teksasu" walczy z gejami i teorią ewolucji

Norris od dawna popiera Partię Republikańską. Wielokrotnie krytykował "promowanie homoseksualizmu i aborcji w szkołach". Był jednym z pierwszych amerykańskich aktorów, który popierał zakaz małżeństw homoseksualnych w Kalifornii. Jest też zwolennikiem prawa do posiadania broni.

Aktor od 2006 roku pisze felietony dla konserwatywnego portalu WorldNetDaily. W jednym z nich stwierdził, że teoria ewolucji nie jest prawdziwa. "Życie, które widzimy na tej planecie, to po prostu lista stworzeń, którym Bóg pozwolił żyć" - stwierdził.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny