Ruszyła "Zemsta Boga". Iran pręży muskuły na wypadek izraelskiego ataku

Siły irańskie rozpoczęły czterodniowe manewry na południu kraju, mające na celu wzmocnienie obiektów nuklearnych na wypadek ataku izraelskich wojsk - podaje ?Daily Telegraph?. Tymczasem irański minister spraw zagranicznych podał, że inspektorzy IAEA nie będą mogli odwiedzić ośrodków jądrowych.
Dziś do Iranu przybyli wysłannicy Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (IAEA) na dwudniowe rozmowy.

Jednocześnie irańskie wojsko rozpoczęło wielkie manewry, nazwane Sarollah (zemsta Boga). Toczą się one na południu kraju, na obszarze 190 tys. km kw.

- Te ćwiczenia mają na celu wzmocnienie zintegrowanej ochrony naszego kraju przed atakami z powietrza - podała w oświadczeniu baza wojskowa Katem-ol-Anbia, która koordynuje ataki. Iran chce wzmocnić koordynację pomiędzy wojskiem a Strażnikami Rewolucji.

Wiadomość o rozpoczęciu manewrów podano tuż po tym, jak szef irańskiego MSZ Ali Akbar Salehi powiedział, że wysłannicy IEAE nie będą mieli wstępu do obiektów atomowych. Agencja już w listopadzie wyrażała obawy, że celem Iranu jest skonstruowanie bomby atomowej.

Izrael zniszczy irańskie obiekty nuklearne?

Na Bliskim Wschodzie od dłuższego czasu narasta napięcie. Przybycie wysłanników IEAE zbiegło się w czasie z medialnymi doniesieniami o planowanym ataku izraelskich wojsk na irańskie obiekty jądrowe. "New York Times" podaje, że taka operacja byłaby skomplikowana i wymagałaby użycia cn. 100 samolotów. Do Izraela na rozmowy z premierem Benjaminem Netanyahu przybył Tom Donilon, doradca prezydenta USA Baracka Obamy ds. bezpieczeństwa.

DOSTĘP PREMIUM