Wyhodowali roślinę z nasiona sprzed 30 tys. lat [ZDJĘCIE]

Rosyjscy naukowcy wyhodowali roślinę z nasiona, które ma 30 tys. lat. Znaleziono je w syberyjskiej zmarzlinie na brzegu rzeki Kołyma. To najstarsze jak do tej pory znalezisko, z którego udało się wyhodować żywy organizm. - I zawdzięczamy to raczej szczęśliwemu zbiegowi okoliczności - stwierdził dr Jan Brzeski, biolog z Centrum Nauki Kopernik. Poprzednim rekordzistą było znalezione w Izraelu nasiono palmy daktylowca, które miało 2 tys. lat.
- Nasiona rośliny Silene stenophylla znaleźliśmy na głębokości od 20 do 40 metrów pod ziemią, tam, gdzie zwykle natrafiamy na kości mamutów, nosorożców, bizonów i innych reprezentantów tamtej epoki - wyjaśniał w portalu BBC prof. Dawid Giliczinski, szef grupy odkrywców. Niestety, zmarł on kilka dni przed opublikowaniem materiałów dotyczących znaleziska.

Nigdy nie były ruszane

- Wygląd zmarzliny pokazuje, że nasiona były przez ten cały czas zamrożone i nigdy nie były ruszane. Także kopce, w których wiewiórki składały nasiona, nigdy nie uległy odmrożeniu - mówił naukowiec. Według niego zwierzęta celowo składały pożywienie w najbardziej zimnych miejscach, tak by mogło ono przetrwać jak najdłużej.

Według Rosjan nasiona mogły tkwić w zmarzlinie tak długo, ponieważ na ich powierzchni znaleziono ślady sacharozy. Cukier zadziałał w tym przypadku jak materiał konserwujący.

Są pewne różnice między roślinami

Silene stenophylla wciąż rośnie w syberyjskiej tundrze. Jednak po porównaniu jej obecnej wersji do tej, która wyrosła z wiekowego nasiona, okazało się, że są pewne różnice w kształcie płatków i płci roślin. Może się to okazać pomocne w badaniu ewolucji syberyjskiej flory.

- To bardzo żywotna roślina, która bardzo dobrze adaptuje się do otaczających warunków - przyznała Swietłana Jaszina z Rosyjskiej Akademii Nauk. Dodała, że ma nadzieję, że zespół naukowców będzie dalej pracował nad szukaniem nasion roślin, które dziś już nie istnieją.

Ekspert: Wyhodowanie tej rośliny to zbieg okoliczności

Według dr. Jana Brzeskiego z Centrum Nauki Kopernik to, jak duży wkład w naukę może mieć to dokonanie, dopiero się okaże. - Odczytując sekwencję DNA z martwych próbek, zwykle otrzymujemy tylko fragmenty informacji. Mając zaś możliwość wyhodowania całego organizmu, możemy poznać sekwencję pełnego materiału genetycznego - tłumaczy biolog. - Nie jest jednak jasne, na ile ma to znaczenie w tym konkretnym przypadku - dodał.

Odkrycie rosyjskich naukowców, według eksperta, może mieć jednak i inne zastosowanie. - Wydaje się, że to, iż nasiona mogą w sprzyjających okolicznościach być tak żywotne, ma znaczenie dla banków nasion - ocenił dr Brzeski.

Innym aspektem tej sprawy, jak zauważył biolog, jest fakt, że do tej pory nie udało się opracować technologii, która pozwalałaby na odtwarzanie wymarłych roślin. Taka technologia mogłaby mieć duże znaczenie dla badań podstawowych m.in. w dziedzinie ewolucji. - To, że udało się tę roślinę wyhodować, zawdzięczamy raczej szczęśliwemu zbiegowi okoliczności - skwitował ekspert z Centrum Nauki Kopernik.

DOSTĘP PREMIUM