Korea Północna: Jesteśmy gotowi na wojnę z USA i Koreą Południową

Setki tysięcy żołnierzy jest gotowych na wojnę z użyciem arsenału jądrowego - podała północnokoreańska agencja informacyjna KCNA. To oświadczenie to reakcja na wspólne ćwiczenia wojskowe USA i Korei Południowej.
Wojska USA i Korei Pd. rozpoczęły wspólne manewry w poniedziałek i potrwają do 9 marca. Bierze w nich udział 2100 amerykańskich żołnierzy. Równolegle drugi cykl ćwiczeń rozpocznie się 1 marca i potrwa do końca kwietnia.

Pjongjang uznał je za ćwiczenia przed atakiem uprzedzającym na swoje terytorium - podaje CNN. Tymczasem Waszyngton utrzymuje, że są to ćwiczenia obronne i nie są powiązane z żadnymi konfliktami geopolitycznymi. USA i Korea Pd. często przeprowadzają wspólne manewry, za każdym razem Korea Północna określa je jako "prowokację".

Kim Dzong Un odwiedza żołnierzy

Agencja KCNA doniosła, że Kim Dzong Un odwiedził jednostki wojskowe na południowym zachodzie kraju. Podczas wizyty młody dyktator nakazał żołnierzom "przypuszczenie potężnego ataku odwetowego na wroga, jeśli wejdzie choćby na 0,001 milimetra na wody północnokoreańskiego terytorium" - podała agencja.

Kim Dzong Un przybył także do jednostki, z której wystrzelono rakiety na południowokoreańską wyspę w listopadzie 2010 r. W incydencie tym zginęły cztery osoby - dwóch cywili i dwóch żołnierzy. Pjongjang oświadczył później, że była to reakcja na ćwiczenia wojskowe Korei Pd.

Śmierć Kim Dzong Ila pokrzyżowała szyki USA

Impasem zakończyły się w piątek ostatnie negocjacje przedstawicieli USA i Korei Pn. dotyczące programu nuklearnego. Były to pierwsze rozmowy od czasu śmierci Kim Dzong Ila w grudniu i przekazania władzy jego synowi Kim Dzong Unowi.

W czasie, gdy umarł Kim Dzong Il, miała być ogłoszona nowa umowa, według której Korea Północna zobowiązała się do zaniechania programu wzbogacania uranu w zamian za pomoc żywnościową. Śmierć dyktatora pokrzyżowała te plany.

DOSTĘP PREMIUM