Syria: ciała dwojga dziennikarzy w ambasadach Polski i Francji

Ciała dwojga dziennikarzy, którzy zginęli w Homs w Syrii, zostały przewiezione do ambasad Francji i Polski, reprezentującej w tym kraju interesy Stanów Zjednoczonych. Oboje dziennikarze zginęli w czasie ataku rakietowego wojsk syryjskich.
Samochód ambasadora Francji Erica Chevalliera towarzyszył karetce wiozącej ciało francuskiego dziennikarza Remiego Ochlika, a samochód ambasady Polski eskortował drugi ambulans wiozący zwłoki amerykańskiej korespondentki londyńskiego "Sunday Timesa" Marie Colvin.

Obydwie trumny umieszczono w kostnicy Szpitala Francuskiego znajdującego się w dzielnicy Kassa w Damaszku. Na początku ubiegłego tygodnia działacze demokratycznej opozycji pochowali obydwoje dziennikarzy na cmentarzu w Homs, jednak syryjski lekarz oświadczył, iż władze zdecydowały się na ekshumację i przekazanie ciał Stanom Zjednoczonym za pośrednictwem placówki dyplomatycznej i ambasady Francji. Identyfikacji zwłok dokonali ambasadorzy obydwu państw.

Prezydent Nicolas Sarkozy zapowiedział, że reżim w Damaszku odpowie przed Międzynarodowym Trybunałem za popełnione zbrodnie, w tym za zamordowanie dziennikarzy. Colvin i Ochlik zginęli w wyniku ataku wojsk syryjskich na prowizoryczne centrum prasowe w Homs. Dwoje innych dziennikarzy zostało poważnie rannych.

DOSTĘP PREMIUM