100 mld. dolarów na armię. Chiny się zbroją. Ich sąsiedzi też. Ze strachu

Tegoroczny budżet obronny Chin po raz pierwszy przekroczy 100 mld dol. W obawie przed rosnącą potęgą Pekinu także jego azjatyccy sąsiedzi na wyścigi modernizują swoje armie.
100 mld dolarów na armię. Chiny się zbroją. Ich sąsiedzi też. Ze strachu

Chiny zwiększą wydatki na zbrojenia o 11,2 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Jak oświadczył w niedzielę rzecznik chińskiego parlamentu Li Zhaoxing, będzie to 672,4 mld juanów (106,7 mld dol.). Ten oficjalny budżet przeznaczony jest przede wszystkim na utrzymanie ponaddwumilionowej armii, najliczniejszej na świecie. Nie mieszczą się w nim wydatki na programy modernizacyjne, program zbrojeń nuklearnych ani kosmicznych, dlatego zdaniem ekspertów w rzeczywistości wydatki zbrojeniowe Pekinu mogą być nawet dwukrotnie wyższe.

Jak Chiny rozbudowują armię

Chiny budują lotniskowiec, pracują nad niewidocznym dla radarów myśliwcem typu stealth oraz nad rakietami balistycznymi zdolnymi zestrzeliwać okręty i satelity. Konsekwentnie unowocześniają swoją flotyllę konwencjonalnych i nuklearnych okrętów podwodnych, wprowadzają do służby duże i średnie okręty desantowe uzbrojone w nowoczesne pociski woda - woda i woda - powietrze.

Sąsiedzi Pekinu się boją. I zbroją

Najbardziej zaniepokojone wzrostem hegemonii Chin są kraje Azji. Pekin rości sobie bowiem prawo do całego Morza Południowochińskiego i jego zasobów. W 2010 r. ogłosił, iż ten akwen, uważany za najbardziej zapalne miejsce Azji, jest kluczowy dla jego interesów narodowych - wcześniej takie sformułowanie rezerwował dla Tybetu i Tajwanu. Od dziesięcioleci Chiny mają wiele sporów terytorialnych z Wietnamem, Filipinami, Tajwanem, Brunei, Japonią, Malezją i Indiami. Chcąc stawić czoła Chinom, kraje te wydają coraz więcej pieniędzy na zbrojenia.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" >>

DOSTĘP PREMIUM