Posadzili działaczki FEMEN. Za "kradzież urny" Putina

12, 10 i 5 dni w areszcie - takie kary otrzymały aktywistki organizacji FEMEN, które wczoraj próbowały wykraść urnę, do której głos oddał Władimir Putin.
Areszt - tym skończyła się dla działaczek FEMEN ich ostatnia akcja, czyli próba wykradzenia urny, do której swój głos w niedzielnych wyborach oddał premier Rosji Władimir Putin. Według samych członkiń organizacji uczestniczki akcji zostały skazane odpowiednio: Oksana Shachko na 12 dni aresztu, Anna Deda na 10 dni, a Irina Fomina na 5 dni. Zarzut: chuligaństwo. Dodatkowo Shachko grozi zakaz wjazdu do Rosji przez 5 lat.

Akcja topless

A było tak: trzy młode kobiety wbiegły w niedzielę do lokalu wyborczego w siedzibie Rosyjskiej Akademii Nauk przy Prospekcie Lenina w centrum Moskwy wkrótce po tym, jak opuścił go Władimir Putin. Rozebrały się od pasa w górę, a następnie zaczęły wykrzykiwać antyrządowe hasła, w tym "Putin - złodziej!". Zamierzały też wynieść urnę z kartą wyborczą wrzuconą przez premiera Rosji.

Policjanci okryli demonstrantki swoimi kurtkami i wyprowadzili je z lokalu wyborczego.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM