"Pragnę być z tobą każdego dnia i nocy" - upubliczniono listy miłosne prezydenta Nixona

Prezydent Richard Nixon jest jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w historii USA. Jednak lata przed tym, zanim z urzędu zmiotła go afera Watergate, był po prostu zakochanym chłopakiem ślącym pełne żaru miłosne listy do przyszłej żony. Sześć z tych listów zostanie teraz wystawionych w muzeum i bibliotece jego imienia.
Listy Nixona zostaną wystawione z okazji setnej rocznicy urodzin jego żony Particii, która jest ich adresatką.

Romantyczne oświadczyny na klifie

Przyszły prezydent spotkał rudowłosą Patricię Ryan w teatrze w kalifornijskim miasteczku Whittier. On był młodym, rozpoczynającym karierę prawnikiem, a ona nauczycielką w szkole średniej. Po latach prezydent wspominał, że była to miłość od pierwszego wejrzenia, "niczym uderzenie pioruna".

Młodszy brat Richarda Nixona, Ed, twierdził, że Patricia jako "niezależna młoda kobieta" była "prawdziwym wyzwaniem". W końcu jednak odwzajemniła uczucie. Przez dwa lata randkowali. Nixon oświadczył się na klifie nad Pacyfikiem, a pierścionek zaręczynowy przyniósł ukochanej w koszyku wypełnionym konwaliami. Skromny ślub wzięli w czerwcu 1940 roku.

"Każdego dnia i każdej nocy pragnę cię widzieć"

Nixon w listach wspomina ich pierwsze spotkanie, snuje plany na przyszłość, nazywa ją pieszczotliwie "irlandzką cyganeczką" i "ukochanym sercem". W poetycki sposób wspomina chwilę, gdy ukochana zgodziła się wybrać z nim na przejażdżkę samochodem. O sobie pisze w trzeciej osobie jako o "prozaicznej osobie", której serce "wypełniło się wspaniałą poetycką muzyką" po spotkaniu ukochanej.

"Każdego dnia i każdej nocy pragnę cię widzieć i być z tobą. Nie czuję jednak zazdrości ani samolubnego poczucia własności. Wybierzmy się na długą przejażdżkę w niedzielę, pojedźmy w góry w weekend, czytajmy książki przed kominkiem, ale przede wszystkim dorośnijmy razem i znajdźmy szczęście, które do nas należy" - pisał zakochany Nixon.

"We wtorek czułem coś elektrycznego w niemal dusznym powietrzu Whittier" - pisał w kolejnym liście - "I teraz wiem. Była tam irlandzka cyganeczka, która promieniuje szczęściem i pięknem. Zostawiła liścik dla młodego adwokata, który wygląda przez okno i snuje marzenia. W tej notce znalazł on światło słońca i kwiaty i niesamowitego ducha, którym mogą natchnąć tylko wyjątkowe damy. Pozwolisz mi siebie znowu zobaczyć? Może we wrześniu?" - pytał ukochanej.

Pat była o wiele bardziej przyziemna w odpowiedziach. "Jeśli się wcześniej nie spotkamy, przyjdź wcześnie w środę. Może upiekę ci hamburgera" - odpisała w krótkiej notce.

"Niesamowite listy, był idealistą"

Prezydent twardo bronił swojej prywatności, listy pozwalają więc zobaczyć nową, nieznaną dotychczas stronę osobowości Nixona. - Te listy są niesamowite - zachwyca się kuratorka muzeum Olivia Anastasiadis. - To zupełnie inna osoba niż ta, którą ludzie znają z taśm Watergate. Prezydent Nixon zaczynał jako idealista gotowy na podbój świata i wiedział, że mu się to uda z Pat Ryan u boku. Jest tu dużo nadziei i czułości, to bardzo romantyczne listy. Kochał ją, był nią absolutnie zauroczony i myślał tylko o niej - dodała.

Na karierze politycznej i osiągnięciach Nixona cieniem kładzie się afera Watergate. W 1973 roku dziennikarze "Washington Post" ujawnili, że administracja prezydenta podjęła szereg nielegalnych działań przeciw jego oponentom, m.in. próbowała zainstalować podsłuch w siedzibie Partii Demokratycznej. W obliczu zagrożenia procedurą impeachmentu i ujawnienia taśm z Białego Domu Nixon ustąpił z urzędu.

Po aferze Watergate Nixonowi nadano przydomek "Tricky Dick" (to gra słów: "tricky" oznacza niebezpieczny, zdradliwy, a "Dick" to skrót od imienia Richard i zarazem nazwa męskiego przyrodzenia).

Pat Nixon zawsze stała po stronie swojego męża i wierzyła w jego niewinność. Zmarła na raka płuc 22 czerwca 1993 roku, w przeddzień 53. rocznicy ich ślubu.

DOSTĘP PREMIUM