USA: Popularne cukierki stały się symbolem zabójstwa

Nagły wzrost sprzedaży zwykle cieszy producentów. Chyba że - tak jak w przypadku popularnych cukierków Skittles - to efekt zabójstwa, które postawiło na nogi Amerykę - pisze ?Gazeta Wyborcza?
Cukierki stały się symbolem protestu przeciw zastrzeleniu na Florydzie 17-latka Trayvona Martina. Zginął od kuli strażnika obywatelskiego pomagającego pilnować okolicę. Niektórzy dostrzegają w tej sprawie podtekst rasowy, bo ofiara była czarna, a strzelający to biały Latynos.

Tragiczne wydarzenie miało miejsce 26 lutego wieczorem w miasteczku Sanford na Florydzie. Martin wracał ze sklepu, gdzie kupił cukierki i mrożoną herbatę Arizona. Wydał się podejrzany strażnikowi obywatelskiemu i dlatego prawdopodobnie zginął. Okoliczności jego śmierci nie są do dziś jasne. Strażnik strzelił mu w pierś z pistoletu.

Tragiczna śmierć natychmiast stała się pretekstem do dyskusji o przemocy na tle rasowym i wywołała gorące protesty. Znany z antyrasistowskiej działalności aktor i reżyser Spike Lee wezwał na Twitterze do wysyłania paczek cukierków Skittles szefowi policji w Sanford. Tak stały się symbolem ogólnoamerykańskiego protestu.

DOSTĘP PREMIUM