Ambasadorowie po cichu wracają na Białoruś

Ambasadorowie krajów Unii Europejskiej mają po Wielkanocy wrócić na Białoruś. Decyzja w tej sprawie zapadła w Brukseli za zamkniętymi drzwiami w ubiegłym tygodniu.
Dyplomaci wyjechali z Mińska w lutym, w geście solidarności z ambasadorami Polski i Unii Europejskiej, którzy zostali z kraju wyproszeni przez białoruskie władze. Teraz, jak nieoficjalnie dowiaduje się TOK FM, mają wrócić "wszyscy, albo nikt". Prawdopodobnie najpierw pojadą więc przedstawiciel Polski Leszek Szerepka i przedstawicielka Unii, Maria Mora. Jeżeli Mińsk nie będzie im robił problemów, za nimi wróci reszta.

Portal euobserver podaje też, że ten powrót mógłby jeszcze zostać zawieszony, jeżeli prezydent Aleksandr Łukaszenka zrobiłby do tego czasu "coś drastycznego". W tym kontekście, portal wylicza np. najczarniejszy scenariusz, czyli śmierć prowadzącego za kratami strajk głodowy opozycjonisty Siarhieja Kawalenki.

DOSTĘP PREMIUM