Londyn przed igrzyskami olimpijskimi usuwa prostytutki z ulic

Londyn przygotowuje się do igrzysk olimpijskich także na polu walki z prostytucją. W jednej z dzielnic tylko w tym roku aresztowano 44 córy Koryntu, tyle samo co w całym 2011 r.
Mowa o dzielnicy Tower Hamlets, ale podobnie jest też w czterech innych dzielnicach (Newham, Greenwich, Hackney i Waltham Forest), w których zlokalizowane będą areny zmagań sportowców.

W Newham, gdzie stoi stadion olimpijski, do aresztu trafiło w tym roku 37 kurtyzan, dla przykładu w latach 2010 i 2011 przymknięto ich zaledwie 14. O czyszczeniu ulic z prostytutek pisze dziś brytyjska prasa, m.in. "The Times" i "Daily Mail".

Godzina policyjna dla kurtyzan

W tej samej dzielnicy przez ostatnie półtora roku zamknięto podwoje aż 80 domów rozpusty. W wszystkich innych londyńskich dzielnicach, a jest ich aż 32, zamknięto jedynie 29 takich przybytków. Londyńska policja przy okazji igrzysk robi czystkę, bo choć prostytucja w Wielkiej Brytanii nie jest zakazana, to prowadzenie domów publicznych już tak.

Prostytutki nie są trzymane w aresztach zbyt długo. Zwykle pouczane są, by trzymały się z dala od wyznaczonych przez policję obszarów, szczególnie w godzinach od 22 wieczorem do 6 rano.

Przykład z Moskwy

Władze Londynu utrzymują, że czystka ulic z prostytutek nie ma związku z igrzyskami i jest raczej rutynowym działaniem policji municypalnej. Przeczą temu liczby, a i historia zna podobne przypadki.

W 1980 r. przed igrzyskami olimpijskimi w Moskwie komunistyczne władze zajęły się "wszelkim elementem", który mógł zakłócić wizję wspaniałych igrzysk. Wtedy jednak z prostytutkami obchodzono się brutalniej, o czym opowiada m.in. film "Gwiazdy na porannym niebie" Aleksandra Galina.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM