Afgański uchodźca skazany za gwałt. Bronił się: "To część różnic kulturowych"

30-letni Afgańczyk, który zgwałcił nastolatkę, został skazany przez australijski sąd na 14 lat więzienia - donosi brytyjski "Daily Mail".
30-letni Esmatullah Sharifi uciekł z Afganistanu i w 2001 roku osiedlił się w Australii.

Do zdarzenia doszło w grudniu 2008 roku. Ofiarą Afgańczyka padła pijana 18-latka, która siedziała samotnie na chodniku przed jednym z klubów w Melbourne. Dziewczyna wcześniej pokłóciła się ze znajomymi. Sharifi usiadł obok dziewczyny, zaczął z nią rozmawiać, a potem zaoferował, że odwiezie ją do hotelu, gdzie zatrzymali się jej znajomi.

Gdy nastolatka wsiadła z nim do samochodu, Afgańczyk pojechał w innym kierunku. Dziewczyna przestraszyła się i wysłała SMS do znajomych. Sharifi zabrał jej telefon i wjechał w ciemną uliczkę, a następnie zgwałcił.

Pięć dni po tym zdarzeniu mężczyzna dopuścił się kolejnego przestępstwa - porwał i napastował seksualnie inną kobietę. Został za to później skazany na 7 lat więzienia.

Sąd: Różnice kulturowe to nie wymówka

Przed sądem mężczyzna bronił się, twierdząc, że do gwałtu doszło w wyniku "różnic kulturowych", i opowiadał o swoich traumatycznych przejściach w Afganistanie. Jednocześnie przyznał się, że przed gwałtem "wyszedł z domu, szukając ofiary". Psycholog stwierdził, że Sharifi miał "niejasne wyobrażenie tego, co oznacza zgoda na współżycie".

Sędzia odrzucił wszystkie argumenty obrony i stwierdził, że przeszłość Afgańczyka nie jest usprawiedliwieniem dla zadawania przemocy. - To bardzo poważne przewinienie. Wiedziałeś doskonale, że ofiara nie wyraża zgody na współżycie - mówił sędzia do oskarżonego - Skrzywdziłeś młodą osobę, która była sama i pod wpływem alkoholu. To brutalne zachowanie musi zostać potępione przez sąd - dodał.

Sharifi przyznał się do winy i został skazany na 14 lat więzienia. Po wyjściu na wolność zostanie prawdopodobnie deportowany do Afganistanu.

DOSTĘP PREMIUM