"Hollande to nie malowany, kawiorowy socjalista. Ale wie, że radykalizm nie służy Francji"

Zdaniem prof. Romana Kuźniara prezydentura Francois Hollande'a nie będzie oznaczała wielkich wstrząsów w polityce zagranicznej Francji. Ale na pewno zmieni się styl rządzenia. - Ta polityka będzie o wiele bardziej wrażliwa. Nie taka autystyczna jak w przypadku Sarkozy'ego - ocenił doradca prezydenta Komorowskiego.
Francois Hollande zdobył fotel prezydenta Francji, uzyskując 52 proc. głosów w II turze wyborów.



Jak mówił prof. Kuźniar, Nicolas Sarkozy "zapracował na porażkę". - Mimo że to bardzo zdolny człowiek, musiał przegrać przez swoją osobowość, przekraczanie granic przyzwoitości. Nawet interwencja w Libii była podyktowana chęcią podniesienia swoich notowań. Szczególnie w kontekście bardzo zażyłych stosunków Francji z przywódcami krajów Afryki Północnej - przypomniał doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego.

"Będą nowe cieplejsze stosunki"

Czego można spodziewać się po prezydenturze Hollande'a? Prof. Roman Kuźniar podkreśla, że zmiana kursu oczywiście będzie. Ale nie należy oczekiwać wstrząsów i rewolucji. - Podczas spotkania w Warszawie prezydenta Komorowskiego z kandydatem socjalistów mieliśmy okazję rozmawiać też z otoczeniem Hollande'a. Polityka zagraniczna będzie o wiele bardziej wrażliwa. Nie taka autystyczna, zamknięta, jak było w przypadku Sarkozy'ego, który był zapatrzony w siebie i Francję. Ja nie przewiduję niczego niedobrego - stwierdził doradca Bronisława Komorowskiego.



Jak mówił prof. Kuźniar, podczas spotkania w Pałacu Prezydenckim Francois Hollande z własnej inicjatywy poruszył sprawy ważne dla Polski. I zapowiedział, że chciałby doprowadzić do "zacieśnienia współpracy" Trójkąta Weimarskiego.

Gość "Poranka Radia TOK FM" dodał też, że Francois Hollande zdaje sobie sprawę, że wielkie wstrząsy nie będą służyły jego krajowi. - On nie jest radykalnie lewicowy, a raczej centrowy. To nie malowany, kawiarniany, kawiorowy socjalista. Ale nie jest radykalny. Jego kurs będzie bardziej centrowy, niż zapowiadały to jego wypowiedzi w czasie kampanii wyborczej.

Według prof. Kuźniara atmosfera panująca podczas marcowego spotkania Komorowski - Hollande zapowiada "cieplejsze stosunki między Pałacem Prezydenckim w Warszawie a Pałacem Elizejskim w Paryżu".

DOSTĘP PREMIUM