Rosyjscy ultrasi: Jedziemy do Polski, jesteśmy gotowi na wszystko

Wrzucając Polskę i Rosję do jednego koszyka, prezydent UEFA Michel Platini stworzył wybuchowy koktajl. Eksplozja - 12 czerwca w Warszawie. Rosyjscy ultrasi mówią: Jesteśmy gotowi na wszystko - pisze w najnowszym numerze tygodnika ?Wprost? Wiktor Bater.
Bierzemy flagi, kotły, piszczałki, a także petardy, race, kastety i składane pałki. Wszystkiego policja nam nie znajdzie, a nad Wisłą musimy się bronić. Inaczej Polacy nas wymordują - emocjonuje się Sława, kibic stołecznego CSKA oraz zagorzały fan Sbornej (rosyjskiej reprezentacji), na co dzień broker w firmie maklerskiej.

We wtorek 12 czerwca w Warszawie można spodziewać się wszystkiego. - To mecz o dużym stopniu ryzyka - mówi gen. Roman Polko, były dowódca GROM. - Niewiele trzeba, żeby podgrzać emocje. Wielka odpowiedzialność spoczywa na politykach i mediach, bo konfrontacyjna retoryka, podgrzewanie polsko-rosyjskich waśni łatwo może zejść w dół i doprowadzić do burd.

- Polaków czeka nie lada wyzwanie - przyznaje w rozmowie z "Wprost" Eduard Łatypow z Ogólnorosyjskiego Związku Kibiców. - Nasi kibice nie należą do najbardziej zdyscyplinowanych, o polskich też nie można powiedzieć wiele dobrego. Jeśli dojdzie do konfrontacji, musimy być przygotowani na najgorsze.

Alkohol i emocje - mieszanka wybuchowa

Łatypow obawia się, że alkohol i emocje mogą stworzyć mieszankę wybuchową, nad którą trudno będzie zapanować.

Wysoki funkcjonariusz polskiej policji anonimowo przekonuje "Wprost", że największe zagrożenie nie wynika z międzypaństwowych waśni, lecz z sytuacji alkoholowo-towarzyskich: - W mieście będzie bardzo dużo młodych ludzi, którzy bardzo dużo piją. W takich warunkach jedno słowo, gest, okrzyk może doprowadzić do awantury, która rozleje się na całe miasto. Podczas turnieju w Niemczech największa bójka wybuchła nie o barwy narodowe, tylko o dziewczynę.

Ludzie odpowiadający za bezpieczeństwo po polskiej stronie są wstrzemięźliwi w komentarzach. Podinspektor Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji tonuje: - Jednakowo przygotowujemy się do wszystkich meczów. Rzecznik MSW Małgorzata Woźniak ucina rozmowę: - O bezpieczeństwie się nie mówi, tylko się je zapewnia.

"Ultrasi są do siebie podobni"

Generał Polko podkreśla, że w Polsce też są skrajne grupy, którym może zależeć na przeprowadzeniu w czasie meczu prowokacji. I dodaje: - Nie można również wykluczyć działań ze strony Rosjan. Być może będą chcieli pokazać, że nie jesteśmy w stanie udźwignąć odpowiedzialności wynikającej z organizacji tak dużej imprezy.

Szef Ogólnorosyjskiego Związku Kibiców Aleksander Szprygin obawia się starcia kiboli z Polski i Rosji. - Ultrasi są do siebie podobni - tłumaczy. - Na polskich stadionach także panują ultraprawicowe, nacjonalistyczne nastroje, rasistowskie hasła toną w kłębach dymu petard i rac świetlnych. Wasi kibice nie bez racji uważani są za jednych z najbardziej niespokojnych w Europie - nie wiedzą jednak, na co stać naszych, jeśli zostaną sprowokowani. Wiadomo, że polska policja będzie bardziej lojalna wobec swoich niż obcych, szczególnie w obecnej, antyrosyjskiej atmosferze. I wojna gotowa.

Szczegóły w najnowszym numerze tygodnika ''Wprost''

DOSTĘP PREMIUM