Bomby-implanty ukryte w ludzkim ciele? Terroryści mogą to zrobić

Bombę, która zabiła w poniedziałek 96 osób w Jemenie, zamachowiec schował pod ubraniem, a dokładniej mówiąc - w bieliźnie. Od razu powróciły spekulacje, czy islamscy terroryści nie posuną się niebawem jeszcze dalej i nie będą umieszczać ładunków wybuchowych w ludzkim ciele. O bombach-implantach służby specjalne ostrzegają już od kilka lat.
Były już bomby w paczkach, pod ubraniem, w butach, a nawet w bieliźnie. Ten ostatni sposób jest ostatnio modny, a trop do miejsca produkcji tego typu bomb prowadzi właśnie do Jemenu. Tam Al-Kaida jest wciąż bardzo silna.

Skanery były bezsilne

Na początku maja CIA udaremniła przygotowany przez Al-Kaidę zamach na samolot pasażerski lecący do USA. Przechwycony ładunek wybuchowy był ulepszoną wersją tzw. bieliźnianej bomby, której użyto podczas nieudanej próby ataku w 2009 r. na pokładzie samolotu lecącego z Amsterdamu do Detroit.

Wtedy Nigeryjczyk Umar Faruk Abdulmutallab ukrył bombę pod bielizną. Zamach został udaremniony w ostatniej chwili, gdy terrorysta próbował zdetonować ładunek. Najważniejsza informacja: bomba wykryta w tym miesiącu była pozbawiona metalowych elementów. Lotniskowe skanery były bezsilne.

Terroryści mogą posunąć się dalej

Bieliźniane bomby to dopiero początek. Już od kilku lat służby specjalne ostrzegają, że terroryści mają możliwości, by posunąć się jeszcze dalej. Mogą chcieć przeprowadzić zamachy za pomocą chirurgicznie wszczepianych bomb-implantów. Terroryści wciąż szukają nowych sposobów na ominięcie zaostrzonych po 11 września 2011 roku środków bezpieczeństwa.

Bomba ukryta w pośladkach, brzuchu, udach czy piersiach byłaby niemożliwa do wykrycia przez skanery. Potrzebne byłyby aparaty rentgenowskie, a trudno sobie wyobrazić ich używanie na lotniskach całego świata. Już umieszczenie na lotniskach skanerów ciała wywołało na całym świecie falę dyskusji.

Człowiek bomba gotowy do akcji

Ukrycie bomby w ludzkim ciele jest możliwe z medycznego punktu widzenia. Potrzebny byłby do tego ochotnik - tych w islamskich świecie nie brakuje, a także odpowiednio przeszkolony chirurg. CIA informowała już o sygnałach dotyczących poszukiwania kandydatów. Także agenci z MI5 twierdzą, że niektórzy muzułmańscy chirurdzy z Wielkiej Brytanii uczyli się już, jak umieszczać ładunki wybuchowe w kobiecych piersiach.

Taka bomba musiałaby być zaszyta w ciele niedługo przed zamachem. Wystarczyłoby poczekać na pobieżne zagojenie rany i człowiek bomba gotowy byłby do akcji. Mógłby on detonować taką bombę za pomocą wstrzyknięcia w implant specjalnego płynu. Kobieta mogłaby z kolei uruchomić zapalnik ukryty pod piersią. Wystarczyłoby zaledwie 140 gramów odpowiedniego materiału wybuchowego, by wyrwać w samolocie dziurę.