Wielka Brytania: premier zapomniał o córce i zostawił ją w pubie

Premier David Cameron i jego żona na chwilę zapomnieli, że mają córkę. Po niedzielnej wizycie w pubie Plough Inn w hrabstwie Buckinghamshire państwo Cameronowie odjechali do swojej rezydencji, zupełnie zapominając o 8-letniej Nancy. Dziewczynka została w toalecie lokalu
David i Samantha Cameronowie wracali z pubu w Cadsden do swojej rezydencji dwoma samochodami. W rządowej limuzynie wracał premier, a w drugim aucie jego małżonka z dwojgiem dzieci - 6-letnim synem i 2-letnią córką. Oboje całkiem jednak zapomnieli, że w pubie zostawili swoją najstarszą pociechę - 8-letnią Nancy.

Cameron, jak później tłumaczył, był przekonany, że dziewczynka jest w samochodzie z mamą. Samantha tymczasem sądziła, że Nancy pojechała z ojcem. To, że zgubili dziecko, uświadomili sobie dopiero po przybyciu do domu. Sprawę załatwił szybki telefon do pubu. Okazało się, że Nancy rzeczywiście tam została, a na powrót rodziców czekała w toalecie.

Choć pracownicy pubu wiedzieli, czyją córką jest Nancy, mieli problem ze skontaktowaniem się z szefem brytyjskiego rządu. - Przecież nie wystarczy zajrzeć do książki telefonicznej, aby znaleźć numer do premiera - wyjaśnił jeden z barmanów.

DOSTĘP PREMIUM