Siwiec: Grecy nie dali się uwieść populistom

Grecy dali kredyt zaufania partiom, które popierają oszczędności. Choć populistyczna Syriza zajęła drugie miejsce - Nowa Demokracja i PASOK mają większość, która daje możliwość utworzenia rządu. Jak mówił w TOK FM Marek Siwiec, wyniki pokazują, że grecka ?opinia publiczna nie daje się uwieść populistom?.
Wybory wygrała Nowa Demokracja Antonisa Samarasa. Tuż za plecami konserwatystów - populistyczna lewicowa Syriza. Zgodnie z przepisami - zwycięzca wyborów dostaje bonus w postaci 50 mandatów. I dzięki temu ND i socjaliści z PASOK mają większość, która pozwala na utworzenie rządu. A obie te partie chcą, żeby Grecja realizowała plan oszczędnościowy, dzięki któremu do kraju napłynęła pomoc z UE.



- Jest koalicja dla ratowania Grecji. A jeśli ratowanie jest tożsame z utrzymaniem się w strefie euro, to mamy dobre wiadomości na poranek po wyborach - komentował eurodeputowany SLD Marek Siwiec.

Zdaniem polityka wyniki niedzielnego głosowania pokazują, że grecka "opinia publiczna nie daje się uwieść populistom". - Proszę spojrzeć, jak różnią się te wczorajsze wyniki od poprzednich, sprzed kilku tygodni - podkreślał Siwiec.

Przypomnijmy, że 6 maja zakończyły się wynikami, które nie dały żadnej szansy na utworzenie większościowego rządu.

Jak zaciskać pasa?

Według europosła Sojuszu Lewicy Demokratycznej Grecy muszą znaleźć odpowiedź na najważniejsze teraz pytanie: Jak zaciskać pasa? - Albo odbędzie się to w sposób cywilizowany: dziurka po dziurce. Do momentu, kiedy pas nie wstrzymuje krążenia. Albo w sposób szalony. A to dla mnie jest wyjście ze strefy euro i powrót do swojej waluty - stwierdził gość "Poranka Radia TOK FM".

Marek Siwiec nie ma wątpliwości, że powrót Grecji do drachmy oznaczać będzie kłopoty. - Ta waluta będzie podlegała natychmiastowej dewaluacji. Można na tym dużo stracić. Słyszałem takie obliczenia: gdyby wprowadzono drachmę, to każdy Grek traci - na dzień dobry - 30 proc. tego, co ma - mówił.

Syriza mówi nie

Lider Nowej Demokracji - Antonis Samaras - chciałby utworzyć rząd jedności narodowej. Taki pomysł odrzucił przywódca Syrizy.

- To oznacza, że będąc w opozycji, muszą zaproponować alternatywę. Bo szybko pojawi się pytanie: co proponujecie, skoro nie weszliście do rządu? A pole manewru jest ograniczone. Nie spotkałem się z przekonującym planem B, alternatywą do tego, co zaproponowała strefa euro - ocenił Marek Siwiec.

Polityk SLD przyznał, że smuci go małe poparcie dla greckich socjalistów z PASOK. Liderem lewicy została Syriza. - Gorszy pieniądz wypiera lepszy. Tak się dzieje nie tylko w Grecji. Jeśli występuje się w barwach czerwonych, a nie jest się populistą, to bardzo trudno trafić do opinii publicznej - stwierdził eurodeputowany Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM