Jedynie Łukaszenka i Komorowski obejrzą finał Euro w Kijowie z Janukowyczem

Białoruski prezydent pojedzie na niedzielny finał Euro 2012 do Kijowa - potwierdzili dyplomaci tego kraju. Na razie jest jedynym zagranicznym przywódcą, oprócz Bronisława Komorowskiego, który zapowiedział swój przyjazd.
Jedynie Łukaszenka i Komorowski obejrzą finał Euro w Kijowie z Janukowyczem

- Łukaszenka spotka się przed meczem z prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem - podała agencja Interfax, cytując białoruskiego ambasadora na Ukrainie. Potem obejrzą razem mecz.

Nie zapowiada się, by inni przywódcy krajów UE oprócz polskiego prezydenta pojawili się na meczu. Ukraina atakowana jest za skazanie i późniejsze złe traktowanie w więzieniu liderki opozycji Julii Tymoszenko.

Łukaszenka natomiast ma zakaz wstępu na teren UE za łamanie praw człowieka i polityczne represje. W zeszłym miesiącu Angela Merkel porównała Białoruś i Ukrainę, stwierdzając, że "w obu państwach ludzie cierpią z powodu represji i dyktatury".

Rezerwa, z jaką UE traktuje przywódców obu krajów, nie wpłynęła jednak na zacieśnienie stosunków między nimi. Łukaszenka nazwał Janukowycza "słabym przywódcą", gdy ten nie zaprosił go na uroczystość upamiętniającą katastrofę w Czarnobylu. Prezydent Ukrainy nie chciał bowiem, by jego obecność spowodowała bojkot polityków Unii.

Pojawia się pytanie, jak Bronisław Komorowski ustosunkuje się do obecności dyktatora Białorusi. Czy będzie go towarzysko bojkotował, czy może spróbuje wykorzystać spotkanie, by porozmawiać o problemach stosunków Polski i Białorusi. Na przykład ostatnich działań władz przeciw mniejszości polskiej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM