"Największe oszustwo w historii służby zdrowia". Gigant farmaceutyczny zapłaci 3 mld dolarów

Oszustwa przy promowaniu leków, zatajanie informacji o zagrożeniach związanych z ich stosowaniem i przekupywanie lekarzy na potęgę - to lista przestępstw, które udowodniono GlaxoSmithKline. Koncern farmaceutyczny zapłaci gigantyczną karę w wysokości 3 miliardów dolarów - podaje BBC.
Według amerykańskiego rządu to, co zrobiła firma GlaxoSmithKline, było "największym oszustwem w historii służby zdrowia". Koncern ten podawał nieprawdziwe informacje na temat dwóch antydepresantów Paxilu i Wellbutrinu oraz nie przekazał Federalnej Administracji Leków danych dotyczących zagrożeń płynących z zażywania środka przeciwko cukrzycy Avandia.

Wycieczki na Hawaje i bilety na koncert Madonny

Leki na depresję przeznaczone były w dużym stopniu dla dzieci i młodzieży. GlaxoSmithKline - jeden z największych koncernów farmaceutycznych na świecie - przekupywał lekarzy na potęgę.

- Przedstawiciele koncernu używali do przekupywania lekarzy wszelkich możliwych metod, od finansowania wycieczek na Hawaje, przez aranżowanie wielomilionowych wykładów, po... bilety na koncert Madonny - wyjaśnił prokurator Carmin Ortiz.

Oskarżony koncern zaakceptował karę w rekordowej wysokości 3 miliardów dolarów. Zgodził się też, że przez 5 lat będzie pod obserwacją amerykańskiej prokuratury. GlaxoSmithKline nie zgadza się jednak z wieloma zarzutami rządu USA.

Koncern: "Uczymy się na błędach, które popełniamy"

Prezes GlaxoSmithKline Andrew Witty zapewnia, że koncern wyciągnął nauczkę ze skandalu. - Uczymy się na błędach, które popełniamy - oświadczył. - Gdzie było to niezbędne, zwolniliśmy pracowników, którzy zamieszani byli w sprawę - dodał.

Jak podaje "New York Times", wbrew tym zapewnieniom koncern wcale się na swoich błędach nie uczy. Prokuratura podobne zarzuty - także w związku z Paxilem - stawiała mu już w 2004 roku. I choć te 3 mld dolarów to największa kara finansowa nałożona na firmę farmaceutyczną w historii, to nikt nie wierzy, że zniechęci ona do niezgodnych z prawem praktyk.

W sprawie - ani tej, ani podobnych - nie pociągnięto do odpowiedzialności konkretnych osób i, według prokuratorów, dopóki będzie stosowana zasada zbiorowej odpowiedzialności, to nic się nie zmieni. - Stało się dla nas jasne, że kary finansowe nie odwodzą koncernów od oszustw - przyznał Eliot Spitzer, prokurator generalny Nowego Jorku. - Według mnie jedyną skuteczną metodą będzie karanie za oszustwa prezesów i indywidualnych przedstawicieli koncernów - dodał.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM