Papież skarży niemiecki magazyn satyryczny

Papież Benedykt XVI wystąpił do sądu w Hamburgu z wnioskiem o natychmiastowe wycofanie z druku magazynu satyrycznego "Titanic". Wydawnictwo zapowiada odwołanie.
"Titanic" zamieścił na okładce fotomontaż - papieża w poplamionej na żółto sutannie. Zdjęcie podpisane jest "Alleluja w Watykanie - znaleziono źródło przecieku". To aluzja do tzw. "afery Vatileaks", przecieków poufnych watykańskich materiałów i korespondencji papieża do prasy.

- Ta okładka narusza prawa osobiste Ojca Świętego. "Titanic" za każdym razem przekracza granicę przyzwoitości - stwierdził rzecznik Episkopatu Niemiec Matthias Kopp. Polityk CSU Thomas Goppel zarzucił magazynowi "dekadencki sposób traktowania" różnych osobistości. - Tak nie postępuje się z ludźmi, a już na pewno nie z papieżem - powiedział w wywiadzie dla agencji dapd. Dodał, że redaktor naczelny pisma nie jest godzien wykonywania swojego zawodu.

Sąd przychylił się do wniosku papieża i tymczasowo zakazał rozpowszechniania wizerunku Benedykta XVI w dotychczasowej formie. Na stronie internetowej magazynu okładka została zaczerniona, jednak zakaz nie obejmuje egzemplarzy, które już trafiły do handlu.

"Wolność satyry"

Tymczasem redaktor naczelny "Titanica" Leo Fischer zapowiedział, że wydawnictwo w trybie pilnym odwoła się od decyzji sądu. Po stronie redakcji stanął Związek Dziennikarzy Niemieckich (DJV). Jego przewodniczący Michael Konken oświadczył, że papież musi pogodzić się z satyrycznym przedstawianiem jego osoby. - Na temat gustu można się spierać, ale ta okładka podpada pod wolność satyry - powiedział Konken. Dodał, że jego zdaniem "Titanic" nie obraża uczuć religijnych katolików, bo wspomniany fotomontaż to karykatura papieża jako przedstawiciela watykańskiej biurokracji.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



DOSTĘP PREMIUM