Korea Północna złapała "szpiega". "Miał zamiar wysadzać pomniki Kim Dzong Ila"

Korea Północna oskarżyła południowego sąsiada o nasłanie 50-letniego szpiega, który miał wysadzać pomniki Kim Dzong Ila. Korea Południowa odrzuca oskarżenia.
Wczoraj władze Korei Północnej zaprezentowały na konferencji prasowej złapanego na terenie kraju Jon Yong-Chol. 50-latek rzekomo miał w Korei Północnej wysadzać pomniki Kim Dzong Ila.

Na konferencji wyznał, że został przeszkolony przez południowokoreański wywiad. Miał mu dostarczyć pieniądze, materiały wybuchowe oraz zapewnić odpowiednie szkolenie. Został zatrzymany w jednym z miast leżących na granicy z Chinami.

Komuniści twierdzą, że Południe cały czas szkoli szpiegów, którzy mają za zadanie infiltrację ich kraju. Jednym z ich rzekomych zadań ma być podważanie autorytetu władz właśnie poprzez niszczenie pomników. Komuniści podali, że w ostatnim czasie aresztowano wielu takich "zdrajców".

Korea Południowa odrzuca te oskarżenia, Nazywa twierdzenia Północy "bezpodstawną propagandą". Południowokoreańskie władze potwierdzają, że Jon Yong-Chol zamieszkał w ich kraju po tym, jak uciekł z Korei Północnej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM