Zamach w Burgas. "Zamachowiec miał wspólnika". Trwają jego poszukiwania

Trwają poszukiwania wspólnika zamachowca z Burgas, który dokonał samobójczego ataku na izraelskich turystów. Służby bułgarskie uważają, że ów wspólnik może być w posiadaniu jeszcze jednej bomby - podaje IsraelNationalNews.com.
Bułgarska policja prowadzi pościg za domniemanym wspólnikiem zamachowca samobójcy z Burgas. Według nieoficjalnych informacji może on mieć jeszcze więcej ładunków wybuchowych, dlatego zwiększono ochronę w tych miejscach w Burgas, w których przebywają Izraelczycy - czytamy na IsraelNationalNews.com.

Policja rozpowszechniła wśród obsługi i ochrony w hotelach szkic przedstawiający podejrzanego i pouczyła wszystkich, by byli czujni.

Nadal nie wiadomo, kim był pierwszy zamachowiec. Na razie udało się dotrzeć do salonu samochodowego w Bułgarii, gdzie zamachowiec, posługując się fałszywym prawem jazdy, wypożyczył samochód. Według Pentagonu, jak podał Reuters, głównym podejrzanym jest organizacja Hezbollah.

Do zamachu doszło w środę na lotnisku w bułgarskim kurorcie Burgas. Zamachowiec wysadził się w autobusie pełnym izraelskich turystów. Zginął bułgarski kierowca i 5 Izraelczyków - w tym kobieta w ciąży. Wczoraj Interpol ogłosił, że wyśle do Bułgarii specjalną ekipę mającą pomóc w śledztwie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM