Assad coraz bliżej upadku. Wykroi sobie z Syrii alawickie państwo?

Druzowie i sunnicka klasa średnia odwrócili się od reżimu Assada, co zbliża go do upadku - analizuje Robert Fisk z ?The Independent?. Dodaje, że być może władza spróbuje ratować przed upadkiem, tworząc oddzielne państwo alawitów w zachodniej Syrii. Podobne istniało w dwudziestoleciu międzywojennym.
"Dużo ważniejszy od walk w Damaszku jest wybuch przemocy w Allepo, najbogatszym mieście kraju. Rewolucja dotyka centrum dobrobytu Syrii, co wskazuje, że rozpadł się sojusz alawickiego rządu i sunnickiej klasy średniej" - analizuje Robert Fisk, korespondent "The Independent" na Bliskim Wschodzie od 30 lat.

W dodatku od reżimu odwróciła się mniejszość druzyjska. Pomimo że stanowią tylko 3 proc. populacji kraju, mają duże wpływy i zawsze bliżej im było do mniejszości alawickiej niż większości sunnickiej, która z nieufnością patrzy na ich wersję islamu. Walid Dżumblatt, lider libańskich druzów, wezwał swoich współwyznawców i alawitów do walki z reżimem.

Wszystko to wskazuje, że reżim Assada powoli chyli się ku upadkowi. Ten jednak szykuje sobie kontrolowany upadek.

Ostatnio wojsko wypędza sunnicką ludność z terenów, gdzie alawici stanowią większość. Armia w ciągu ostatnich kilku dni zmusiła do ucieczki kilkanaście tysięcy ludzi. "To budzi podejrzenia, choć trzeba zaznaczyć, że nie ma na to dowodów, że rządząca partia Baas przygotowuje się do podziału Syrii" - pisze. Być może na zachodzie kraju wkrótce powstanie alawicki kraj. Był już precedens w historii w postaci zarządzanego przez Francję w międzywojniu Państwa Alawitów.

Czytaj cały komentarz Roberta Fiska po angielsku >>

DOSTĘP PREMIUM