Liczy się każdy centymetr - ponownie zmierzą granicę między Polską a Niemcami

?Neues Deutschland? zamieszcza obszerny reportaż z polsko-niemieckiej granicy, gdzie obecnie dokonuje się dokładnych pomiarów jej przebiegu.
Ostatnie pomiary pochodzą sprzed 30 lat - z okresu 1977/1978. Meklemburgia - Pomorze Przednie, Saksonia, Brandenburgia i Polska chcą z tego względu w roku 2014 dokonać nowych pomiarów 465-kilometrowej granicy. Tam, gdzie linię odgradzającą Polskę i Niemcy wyznacza bieg rzeki, na skutek powodzi czy innych zjawisk przyrody z biegiem lat mogły nastąpić pewne przesunięcia. Czyli nowe pomiary mogą wykazać zyski lub straty terytorium. Ustawa z 2010 roku nakazuje nowe wymierzenie granic i utrzymanie ich w porządku.

Słupy graniczne przysparzają pracy przede wszystkim Niemcom. - Z 464 słupów w Brandenburgii tylko 18 jest w dobrym stanie - zaznacza Günther Rothberger z krajowego urzędu geodezji. Reszta albo stoi krzywo, albo jest połamana, albo została usunięta przy naprawach przybrzeżnych wałów. Koszty odnowienia słupów, planowanego na rok 2013, wynosić będą około miliona euro.

Inaczej sytuacja ma się natomiast po drugiej stronie Odry i Nysy. - Polacy zawsze chuchali i dmuchali na granicę - podkreśla Rothberger. Niektóre z polskich słupów granicznych są nawet z polerowanego granitu. Niemieckie betonowe słupy z plastikową osłoną geodeci żartobliwie nazywają "prezerwatywami".

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



DOSTĘP PREMIUM