Madonna broni Pussy Riot na koncercie w Moskwie. "Modlę się za ich wolność"

Amerykańska gwiazda muzyki pop i skandalista Madonna nie zawiodła - podczas swojego występu w stolicy Rosji ujęła się za członkiniami zespołu Pussy Riot. Kobiety stanęły przed sądem za swój antyputinowski występ w cerkwi. Grożą im trzy lata kolonii karnej.
Amerykańska gwiazda muzyki pop Madonna ujęła się za członkiniami zespołu Pussy Riot i podczas koncertu w Moskwie powiedziała, że "zasługują na to, by być wolne". Zwracając się do ponad 20 tysięcy jej fanów, którzy przybyli na stadion olimpijski, Madonna oświadczyła, że "modli się za wolność trzech członkiń zespołu", którym - zgodnie z żądaniem prokuratora - grożą trzy lata kolonii karnej.

Proces Pussy Riot trwa już tydzień. Są oskarżone o chuligaństwo i obrazę uczuć religijnych. Zostały zatrzymane w lutym tego roku, gdy weszły w maskach do cerkwi Chrystusa Zbawiciela i zaśpiewały utwór "Bogarodzico, przegoń Putina!".

Proces toczy się przy dużym zainteresowaniu międzynarodowej opinii publicznej. Uwięzieniu kobiet sprzeciwiali się światowej sławy muzycy oraz działacze praw człowieka. Performerki dotąd otrzymały poparcie od między innymi Stinga, Terry'ego Gilliama, Petera Gabriela czy aktora Danny'ego DeVito.

Wczoraj w obronie aktywistek wystąpił Michaił Chodorkowski, najsłynniejszy rosyjski więzień.

Żadna z trzech oskarżonych kobiet nie ukończyła jeszcze 30 lat. Dwie z nich mają małe dzieci.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM