Atak na pojazd wojskowy w Turcji. Wybuch, strzelanina. 1 ofiara, 5 rannych

Niezidentyfikowani napastnicy zaatakowali turecki pojazd wojskowy w prowincji Izmir w zachodniej Turcji. Nastąpił wybuch, po czym wywiązała się strzelanina - żołnierze odpowiedzieli ogniem. Z bazy wysłano posiłki. Jeden żołnierz nie żyje, co najmniej czterech zostało rannych.
Około 8.00 rano pojazd tureckiej armii był w drodze do bazy marynarki wojennej w rejonie miasta Foça w prowincji Izmir w zachodniej Turcji, kiedy nieznani sprawcy zdalnie odpalili zamaskowaną na drodze minę. Chwilę później uszkodzony pojazd dostał się w ogień niezidentyfikowanych napastników. Zaskoczeni żołnierze odpowiedzieli jednak szybko ogniem, wywiązała się strzelanina. Pięć osób zostało rannych - poinformowała na początku telewizja NTV.

Niedługo później dziennik "Hurriyet" podał, że jeden z rannych żołnierzy nie żyje. Tureckie media informują też o wybuchu drugiej bomby na miejscu walki i ostrzegają, że ofiar śmiertelnych może być więcej. Na razie nie ma informacji o przebiegu wydarzeń od miejscowych władz. Według "Hurriyet" z bazy marynarki wojennej, do której zmierzał pojazd, wysłano posiłki.

Nietypowy atak - na spokojnym zachodzie Turcji

Ataki na pojazdy wojskowe nie są niczym niezwykłym w południowo-wschodniej Turcji, gdzie od 1984 r. turecka armia regularnie stacza potyczki z kurdyjskimi rebeliantami ze zdelegalizowanej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK). Ale nawet na wschodzie jest ostatnio spokojniej. Tymczasem w zachodniej Turcji ataki na żołnierzy i pojazdy wojskowe są rzadkością. Mimo to tureckie media już piszą, że atak to sprawka PKK.

DOSTĘP PREMIUM