Rosyjski dramaturg: Wajda i inni, popierając Pussy Riot, mieszają się w nasze sprawy

- Andrzej Wajda i inni polscy artyści wyrażają poparcie dla Pussy Riot. Ten proces to nasza wewnętrzna sprawa. Mam wrażenie, że wielu ludzi w Rosji i na Zachodzie wykorzystuje ten proces, aby zaistnieć - mówi w dzisiejszej ?Gazecie Wyborczej? dramaturg Nikołaj Kolada.
17 sierpnia zostanie wydany wyrok w sprawie członkiń grupy Pussy Riot. W lutym w cerkwi Chrystusa Zbawiciela zaśpiewały punkową modlitwę "Bogurodzico, przepędź Putina". Zostały oskarżone o "chuligaństwo motywowane nienawiścią religijną". Prokurator zażądał po trzy lata więzienia dla każdej z oskarżonych.

Według Nikołaja Kolady listy w obronie Pussy Riot to mieszanie się w wewnętrzne sprawy Rosji. - Ten proces to nasza wewnętrzna sprawa. Nie komentuję wydarzeń w Polsce i liczę na wzajemność - mówi Kolada. Według dramaturga zachodni artyści próbują wypromować się na sprawie Pussy Riot.

Odnosząc się do apelu Madonny o uwolnienie aresztowanych, pyta retorycznie: - Czy występuje przeciwko temu, co teraz dzieje się na Bliskim Wschodzie?

Putin lepszy od Jelcyna?

Kolada, oceniając rządy Putina, w które wymierzona była akcja Pussy Riot, mówi, że jego zdaniem są one dużo lepsze niż te z czasów Borysa Jelcyna. - Także w kulturze - mamy teraz lepsze finansowanie, możemy realizować więcej projektów - zaznacza.

A co z krytyką władzy? Kolada podaje przykłady repertuaru prowadzonego przez siebie w Jekaterynburgu Teatru Kolady. - Że niby nie mogę robić spektakli antyputinowskich? Mam dwa takie w repertuarze. Mam pełne prawo - tak samo jak wszyscy artyści i wszystkie teatry - krytykować władzę - podkreśla.

Choć Nikołaj Kolada przyznaje, że rosyjskie sądownictwo jest w bardzo złym stanie, to sama akcja Pussy Riot w cerkwi obraziła jego uczucia religijne. - Znam przypadek, że za kradzież dwóch kur człowiek dostał pięć lat więzienia, bo uznano to za napad z bronią w ręku. Ale uważam, że to, co zrobiły, było obrzydliwe. We wsi, w której się urodziłem, za własne pieniądze odbudowałem cerkiew. Bolałoby mnie, gdyby w tej cerkwi ktoś zorganizował podobną akcję. Bo cerkiew to dom Boga - mówi dramaturg.

Cały wywiad z rosyjskim dramaturgiem w dzisiejszym wydaniu "Gazety Wyborczej".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM