Prawosławni duchowni wybaczają Pussy Riot i proszą władze o litość

Przedstawiciele rosyjskiego Kościoła prawosławnego zaapelowali do władz, by "okazały litość" członkiniom zespołu Pussy Riot - informuje "Russia Today". Artystki skazano na dwa lata łagru za odśpiewanie "punkowej modlitwy" w moskiewskim soborze.
Trzy członkinie Pussy Riot w lutym włamały się do moskiewskiego Soboru Chrystusa Zbawiciela i odśpiewały piosenkę "Bogurodzico, przegoń Putina". Tłumaczyły, że jest to protest przeciw popieraniu Władimira Putina przez rosyjską Cerkiew. Postawiono im zarzuty chuligaństwa motywowanego nienawiścią religijną. W piątek moskiewski sąd uznał je za winne i skazał na dwa lata pobytu w łagrze.

"Nie podważamy legalności wyroku sądu, zarazem apelujemy do władz o okazanie litości skazanym w nadziei, że nigdy więcej nie powtórzą tego bluźnierczego czynu" - brzmi oświadczenie rosyjskiej Cerkwi - "Uważamy, że słowa politowania kierowane pod adresem skazanych ze strony dzieci Cerkwi i innych osób są naturalną reakcją. Trzeba oddzielić grzech od grzesznika i potępiając grzech mieć nadzieję, że grzesznik okaże poprawę" - dodano.

Kościół potępił występ Pussy Riot w soborze jako "akt wrogi wobec milionów ludzi" i "grzech wobec Boga", który może naprawić tylko "szczera skrucha". Jednocześnie wezwał urażonych występem do powstrzymania się od zemsty czy przemocy.

To pierwszy raz, gdy rosyjska Cerkiew zajmuje stanowisko w sprawie procesu Pussy Riot. Wcześniej duchowni powstrzymywali się od komentowania, by nie wpływać na decyzję sądu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM