Okręt szpiegowski krąży u wybrzeży Syrii. Niemcy obserwują Assada

Okręt szpiegowski niemieckiej marynarki wojennej krąży u wybrzeży Syrii. Jednostka Bundesmarine prawdopodobnie śledzi ruchy obu stron syryjskiego konfliktu.
"Niemcy odgrywają w konflikcie syryjskim dużo większą rolę, niż do tej pory było o tym wiadomo. Okręt szpiegowski niemieckiej marynarki wojennej krąży u wybrzeży Syrii. Ten tak zwany okręt pomocniczy ma zainstalowaną na pokładzie najnowocześniejszą aparaturę szpiegowską Federalnej Służby Wywiadowczej (BND), która umożliwia śledzenie ruchów wojsk na obszarze sięgającym do 600 km w głąb Syrii" - pisze w dzisiejszym wydaniu tabloid "Bild am Sonntag".

Co robi Bundesmarine u wybrzeży Syrii?

W istocie chodzi o okręt rozpoznania elektronicznego "Oste" o numerze taktycznym A 52, który dał nazwę całej klasie, złożonej z trzech jednostek typu 423: "Alster" (A50), "Oste" (A 52) i "Oker" (A 53).

Są one pozostałością zimnej wojny, podczas której zarówno takie jednostki pełniły służbę na Bałtyku, śledząc ruchy okrętów radzieckiej Floty Bałtyckiej. Po zakończeniu zimnej wojny uczestniczyły w wielu misjach, głównie na Morzu Śródziemnym. Większość z nich ma charakter tajny i z tego powodu nie informowano o nich opinii publicznej. Nie wymagają one zgody Bundestagu, ponieważ okręt nie jest uzbrojony. Posłowie z partii Zielonych krytykują to jako przykład politycznej hipokryzji, twierdząc, że informacje dostarczane przez nieuzbrojone okręty rozpoznania elektronicznego mają znacznie większy wpływ na przebieg dowolnego konfliktu zbrojnego niż, powiedzmy, użycie w nim artylerii pokładowej innych jednostek.

Co robi niemiecki okręt u wybrzeży Syrii?

Doskonałe pytanie. Odpowiedź brzmi: nie wiadomo. Szczegóły tej operacji znają tylko ci, którzy są do tego uprawnieni. Nie wiadomo też, który z trzech okrętów klasy "Oste" nadzoruje sytuację w Syrii. "Alster" (A 50) widziano przedwczoraj w Hamburgu. A więc owym tajemniczym "okrętem szpiegowskim" jest albo "Oker", albo "Oste".

Nie to jest jednak najważniejsze. Sytuacja w Syrii przykuwa uwagę państw NATO i informacje podane przez Bild, abstrahując od ich sensacyjnego tonu, wydają się wiarygodne. Można zatem się zgodzić, że jednostka Bundesmarine śledzi ruchy obu stron syryjskiego konfliktu i niewykluczone, że informuje o nich partnerów z Wielkiej Brytanii i USA.

Można również założyć, że ci przekazują część uzyskanych informacji Syryjskiej Armii Wyzwoleńczej. Być może prawdziwa jest także informacja, że agenci BND przebywają w bazie NATO w Adanie w Turcji, skąd śledzą rozmowy telefoniczne i połączenia radiowe w Syrii. Jeśli tak jest, to stanowi to kolejny dowód, że wojna domowa w Syrii przykuwa dziś wzmożoną uwagę wielu państw. Także Niemiec.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



DOSTĘP PREMIUM