Pussy Riot nie będą prosić o ułaskawienie Putina. "Niech idzie do piekła"

Trzy członkinie zespołu Pussy Riot nie będą prosić Władimira Putina o ułaskawienie. W piątek zostały skazane na 2 lata łagru za odśpiewanie ?punkowej modlitwy" w moskiewskim soborze, co zostało przez sąd zakwalifikowane jako "chuligaństwo motywowane nienawiścią religijną".
Kolorowe i kontrowersyjne manifestacje w obronie Pussy Riot - zobacz zdjęcia >>

- Moje klientki nie będą prosić o ułaskawienie - powiedział prawnik piosenkarek Nikolaj Połozow. - Dosłownie powiedziały: "Niech idą do piekła ze swoim ułaskawieniem" - dodał.

Trzy członkinie Pussy Riot w lutym włamały się do moskiewskiego soboru Chrystusa Zbawiciela i odśpiewały piosenkę "Bogurodzico, przegoń Putina". Tłumaczyły, że jest to protest przeciw popieraniu Władimira Putina przez rosyjską Cerkiew. Postawiono im zarzuty chuligaństwa motywowanego nienawiścią religijną. W piątek moskiewski sąd uznał je za winne i skazał na dwa lata pobytu w łagrze.

Tymczasem w sobotę przedstawiciele rosyjskiego Kościoła prawosławnego zaapelowali do władz, by "okazały litość" członkiniom zespołu Pussy Riot. - Nie podważamy legalności wyroku sądu, zarazem apelujemy do władz o okazanie litości skazanym, w nadziei, że nigdy więcej nie powtórzą tego bluźnierczego czynu - brzmi oświadczenie rosyjskiej Cerkwi.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM