Sąd: Ponad pół miliona dolarów kary za ściągnięcie 31 piosenek

25-letni Amerykanin ma zapłacić 675 tys. dolarów za nielegalne ściągnięcie z internetu i podzielenie się z innymi 31 piosenkami - uznał sąd w Massachusetts. Sprawa ciągnie się od 2003 r. - pisze BBC.
Joel Tenenbaum miał 16 lat, kiedy jego rodzice odebrali list, w którym oskarżono go o nielegalne ściąganie plików muzycznych. Zrzeszenie amerykańskich wydawców muzyki (RIAA) zażądało od niego 5250 dolarów za pobranie z internetu zaledwie siedmiu utworów. Joel odpowiedział, że jest w stanie zapłacić 500 dolarów. Jego deklarację odrzucono.

W 2007 r. sprawa trafiła pierwszy raz do sądu, który przyznał rację organizacji, której zadaniem jest śledzenie naruszeń praw producentów muzycznych przez użytkowników internetu. Tenenbaum nie zapłacił ani grosza, sprawa trafiła drugi raz na wokandę dwa lata później. Również i tym razem sąd potwierdził roszczenia RIAA. Jednak młody użytkownik internetu i tym razem nie zamierzał płacić. Co więcej, odrzucił deklarację pomocy finansowej od osób, które chciały mu pomóc spłacić zasądzoną kwotę - czytamy w BBC.

Wreszcie po kolejnych trzech latach sąd w Massachusetts nie miał dla Tenenbauma litości i nakazał mu zapłacić 675 tys. dolarów za ściągnięcie 31 utworów. Prawo w USA jest w tej materii bardzo surowe. Za nielegalne pobranie już tylko jednego utworu można zapłacić 150 tys. dolarów kary. Najprawdopodobniej młody Amerykanin nie ma zamiaru płacić i tym razem. W sądzie oświadczył, że ściągnął aż 800 utworów. - Używałem komputera, ładowałem i ściągałem muzykę - oświadczył.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM