Na Białorusi coraz więcej osób popełnia samobójstwa

W Mińsku 32-letnia kobieta razem z dwójką dzieci skoczyła z dziewiątego piętra. Wszyscy zginęli na miejscu. Białoruś od lat należy do światowej czołówki krajów z najwyższym współczynnikiem samobójstw - pisze w ?Gazecie Wyborczej? Andrzej Poczobut.
Milena Anufrijonak była dziennikarką w rządowej agencji Bełta, od dwóch lat na urlopie macierzyńskim. Miała dwóch synów: siedmioletniego Walerego oraz dwuletniego Stanisława. Sąsiedzi wspominają ją jako spokojną, skromną kobietę, która zawsze bardzo troszczyła się o swoje dzieci. Nikt nie podejrzewał, że ma jakieś problemy osobiste. 23 sierpnia wzięła dzieci na ręce i skoczyła z dziewiątego piętra.

Profil kobiety w popularnej sieci społecznościowej "W kontakcie" zawiera informacje, że w ostatnim czasie szukała pomocy u psychologa. Eksperci mówią, że zabierając ze sobą dzieci, matka mogła sądzić, że w ten sposób uchroni je przed cierpieniem.

W ostatnich latach informacje o samobójstwach coraz częściej przyciągają uwagę opinii publicznej na Białorusi. Wystarczy przytoczyć kilka głośnych spraw tylko z ostatnich miesięcy. 18 sierpnia w Mińsku z balkonu na 21. piętrze domu skoczyła 14-letnia dziewczyna. W aparacie fotograficznym zostawiła nagranie wideo, na którym mówi, że dobrowolnie żegna się z życiem, i prosi, by nikogo nie oskarżać o jej śmierć.

Dlaczego Białorusini decydują się odebrać sobie życie?

- Istnieje związek między skłonnością do samobójstwa i złą sytuacją materialną. Głównymi przyczynami są jednak depresja i problemy w rodzinie bądź w pracy - mówił w wywiadzie dla agencji Interfax-Zapad psychoterapeuta Jaugienij Łasy.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".

DOSTĘP PREMIUM